
W rezultacie kluczowa stop procentowa wzrosłaby o nawet 1 proc., poziomu nie widzianego od ponad 10 lat.
Wszystko przez rosnące obawy, że i tak już najwyższa od lat inflacja może się jeszcze wzmocnić, głównie z powodu rosnących kosztów surowców, w tym energetycznych, wykorzystywanych przez Rosję w walce z Zachodem, po nałożeniu na Moskwę sankcji za inwazję na Ukrainę.
To wywiera coraz silniejszą presję na EBC, by ten mocniej zacisnął swoją politykę pieniężną.
Wszystko zależeć będzie od cen energii - powiedział Peter Chatwell, jeden z menedżerów w Mizuho International, dodając, że wyższe rachunki za import obciążają euro i funta szterlinga, co z kolei zwiększa inflację.
By zatrzymać tę spiralę, zarówno EBC jak i Bank Anglii muszą wyprzedzić ruch, podnosząc stopy znacznie bardziej agresywnie, niż planowały – wyjaśnił Chatwell.
Zawierane na rynku zakłady wskazują przy tym, że po cyklu dynamicznych podwyżek, EBC spowolni tempo wzrostu stóp do 2023 r., a do września przyszłego roku stopy procentowe osiągną pułap 2 proc.
W lipcu EBC podwyższył benchmarkowa stopę o 50 pb, jednak część decydentów opowiadała się za o połowę niższym krokiem.

