Rynek papierów dłużnych ożyje, ale w IV kwartale

Marek Knitter
opublikowano: 2003-07-23 00:00

Wartość rynku pozaskarbowych papierów dłużnych rośnie, ale bardzo powoli. Zdaniem specjalistów z Fitch Polska, ożywienie gospodarcze wpłynie na wzrost programów emisyjnych z opóźnieniem.

Wartość rynku pozaskarbowych instrumentów dłużnych po II kwartale wyniosła 20,6 mld zł. Oznacza to wzrost o 2,3 proc. w porównaniu z końcem I kwartału. Według Wojciecha Lipki, prezesa Fitch Polska, nadal na rynku panuje stagnacja. Na razie banki porządkują swoje portfele, a przedsiębiorstwa, wykorzystując niskie stopy procentowe, zamieniają zadłużenie z krótkoterminowego na średnioterminowe.

Największy udział w rynku posiada segment krótkoterminowych papierów dłużnych. Wzrost emisji w II kwartale był raczej symboliczny, nadal bowiem spada liczba emitentów — z 248 po I kwartale do 225 obecnie.

— W przypadku tego segmentu mamy do czynienia ze stabilizacją. Wraz z sygnałem o końcu redukcji stóp procentowych wielu emitentów uważa finansowanie krótkoterminowe za mniej atrakcyjne niż średnioterminowe — mówi Wojciech Lipka.

Dlatego na rynku brakuje nowych emitentów. Natomiast część z nich po prostu zamienia zadłużenie krótkoterminowe na średnioterminowe.

Banki na rynku pozaskarbowych papierów dłużnych występują nie tylko jako emitenci, ale również jako organizatorzy emisji dla innych podmiotów. Jednak z nowymi emisjami nie jest najlepiej. Sytuacja finansowa wielu przedsiębiorstw nadal nie jest najlepsza. W tej sytuacji banki próbują zamykać część programów, nie proponując nowych emisji. Czyszcząc portfele ze złych kredytów banki jednocześnie szukają środków na tym rynku.

— Banki zdają sobie sprawę, że gdy ożywienie w gospodarce będzie uznane za trwałe i w związku z tym wzrośnie akcja kredytowa, to będą potrzebować środków. Przy niskich stopach procentowych spada bowiem zainteresowanie klientów depozytami. Uważam, że emisji papierów dłużnych ze strony banków będzie coraz więcej — mówi Wojciech Lipka.

Widoczne w ostatnich miesiącach wzrost eksportu, produkcji przemysłowej i rosnąca sprzedaż detaliczna przełożą się w końcu na poprawę wyników firm. Dopiero wtedy przedsiębiorstwa pomyślą o inwestycjach i będą szukać środków na dalszy rozwój. Według prezesa Fitch Polska, większego ruchu na rynku pozaskarbowych instrumentów dłużnych należy spodziewać się za pół roku. Jeżeli sytuacja gospodarcza w kraju będzie coraz lepsza, wzrośnie również zainteresowanie tym rynkiem inwestorów z zagranicy. Nie jest tajemnicą, że wśród inwestorów angażujących kapitał w polskie papiery pozaskarbowe, największy udział mają niemieckie fundusze inwestycyjne.