Rynek potrzebuje 30 tys. zarządców

Patrycja Otto
opublikowano: 2000-04-18 00:00

Rynek potrzebuje 30 tys. zarządców

Firmy szkoleniowe mają szansę na niezły zarobek

PROGRAMOWE MINIMUM: Cecylia Mróz, dyrektor ds. szkoleń z firmy Sedpol, zauważa, że ośrodek musi realizować zatwierdzone przez Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast minimum programowe (145 godzin nauki). fot. MP

Osobom, które zarządzają i obracają nieruchomościami publicznymi, zostało jeszcze osiem miesięcy na zdanie egzaminu i zdobycie licencji. Kurs, egzamin i praktyka może kosztować nawet 6 tys. zł.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami, przeprowadzoną na początku 2000 r., każdy, kto będzie chciał pracować jako pośrednik lub zarządca, musi legitymować się państwową licencją.

Bez egzaminów

Specjaliści szacują, że w Polsce potrzebnych jest około 30 tys. zarządców nieruchomości. Osoby zarządzające i obracające nieruchomościami publicznymi muszą uzyskać licencję do grudnia 2000 r., natomiast zajmujący się nieruchomościami prywatnymi — do końca 2001 r. Obok dotychczasowego trybu nabywania licencji, w przypadku którego konieczne jest przejście kursu, zdobycie półrocznej praktyki oraz zaliczenie egzaminu przed Państwową Komisją Kwalifikacyjną, wprowadzono tryb szczególny, ale tylko dla pośredników. Pozwala on na uzyskanie licencji bez egzaminu tym, którzy pracują w zawodzie co najmniej od pięciu lat.

Trudności z praktykami

Kandydaci na zarządców i pośredników mogą zdobyć praktykę w agencji nieruchomości albo na seminariach organizowanych przez firmy prowadzące kursy. Jak twierdzi Andrzej Kobyłecki z Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, na praktyki w formie warsztatów grupowych jest bardzo dużo kandydatów. Agencje niechętnie przyjmują na przeszkolenie nowych pracowników.

— Środowisko pośredników i rzeczoznawców nieruchomości staje się coraz bardziej zamknięte i trudno dostępne. Z upływem lat to samo stanie się z grupą zarządców — uważa Andrzej Kobyłecki.

Sprawdzić rzetelność

Na rynku istnieje około 200 ośrodków prowadzących kursy przygotowujące do otrzymania licencji i wykonywania zawodu pośrednika czy zarządcy. Ceny szkoleń są podobne i wahają się od 1,6 do 1,8 tys. zł. Opłata za egzamin państwowy wynosi 1250 zł (tryb zwykły) lub 800 zł (szczególny). Zatem uzyskanie licencji to wydatek rzędu 3 tys. zł.

— Koszt ten zwiększy się, gdy doliczymy 2,8 tys. zł za półroczną praktykę — dodaje Cecylia Mróz, dyrektor ds. szkoleń w firmie Sedpol.

Kurs trwa zwykle dwa miesiące.

— Należy wystrzegać się szkoleń, które trwają kilka dni. Obawiam się, że w tak krótkim czasie nie można przekazać nawet niezbędnego minimum wiedzy — ostrzega Cecylia Mróz.

Przed rozpoczęciem szkolenia warto zasięgnąć opinii w urzędzie mieszkalnictwa na temat ośrodka, który będzie go prowadził. Pozwoli to uniknąć nieuczciwych firm.

— Trzeba sprawdzić, czy taki ośrodek jest zarejestrowany w urzędzie mieszkalnictwa, a więc czy ma pozwolenie na prowadzenie kursów. Jego numer rejestracyjny powinien być umieszczany na świadectwie ukończenia kursu — informuje Joanna Kotańska z Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami.

Zainteresowanie zdobyciem nowych uprawnień jest niewielkie. Firmy zajmujące się edukacją w branży mogą liczyć na niezły zarobek. Łączne wydatki na szkolenia zarządców mogą przekroczyć 50 mln zł (nie licząc praktyk).