Rynek powoli się uspokaja

Piotr Burza
02-06-1999, 00:00

Rynek powoli się uspokaja

Najważniejszym wydarzeniem wczorajszego dnia było spotkanie przedstawicieli banków, którzy negocjowali z Narodowym Bankiem Polskim plan obniżenia rezerw obowiązkowych. Bank centralny, nie chcąc dopuścić, aby rynek zalał tak znaczny napływ gotówki z uwolnionych rezerw, planuje wyemitowanie obligacji o oprocentowaniu równemu poziomowi inflacji. Banki nie chcą jednak przystać na tak niską rentowność. Również wczoraj było już pewne, że jeszcze nie napłynęły pierwsze pieniądze w związku z prywatyzacją Pekao SA. Eksperci rynkowi sądzą, że do czasu spodziewanego napływu tych środków złoty będzie narażony na spekulacje.

NA OTWARCIU polska waluta nieco się osłabiła. Odchylenie od parytetu zmniejszyło się do 2,47/2,41 proc. Za dolara płacono 3,9760/85 zł, a za euro 4,1490/20 zł.

W czasie trwania sesji złoty osłabił się do 2,37/2,31 proc. powyżej parytetu. Dolar kosztował 3,9820/35 zł, a euro 4,1520/49 zł. Dealerzy przewidywali, że polska waluta może się osłabić do poziomu technicznego oporu 2 proc. odchylenia od parytetu.

JEDNODNIOWE depozyty, w związku z brakiem napływu gotówki na rynek, otworzyły się stabilnie. O/N na poziomie 13,20/13,35 proc., a T/N na poziomie 13,23/13,34 proc. Eksperci, w związku z początkiem okresu rezerwy obowiązkowej, prognozowali znaczne uspokojenie rynku. Bank centralny przeprowadził drenaż rynku oferując 28-dniowe bony NBP o wartości 4,5 mld zł. Popyt na nie był dość wysoki i wyniósł 3,853 mld zł.

Na rynku bonów skarbowych odnotowano niewielki ruch. Inwestorzy byli zainteresowani głównie papierami półrocznymi oraz rocznymi wyemitowanymi w lutym i w marcu. Prawdopodobnie działo się tak ze względu na ich wysoką rentowność 12,40 proc. Papiery o innych okresach zapadalności nie cieszyły się wzięciem. Mimo że tendencja sprzedaży nie była już tak widoczna, to w ocenie ekspertów na rynku bonów skarbowych nadal utrzymuje się zastój.

Na rynku walutowym w Tokio dolar zaczął dzień od wybicia. Za zielonego płacono 121,90 jenów. Jednak dalszy wzrost jego wartości został powstrzymany przez fundusze inwestycyjne, które realizując zyski sprzedawały dolara, gdy jego cena dochodziła do 122 jenów. Do wzrostu wartości dolara przyczyniły się pogłoski o wzroście bezrobocia w Japonii. Kwietniowe bezrobocie utrzymało się na poziomie z poprzedniego miesiąca 4,8 proc. Przyczyniło się to do ponownych zakupów jena. Pod koniec sesji dolar osłabił się do ceny 121,10 jenów. Prawdopodobne zawieszenie podatku od sprzedanych artykułów i wzrost oprocentowania japońskich obligacji rządowych spowodowały wybicie jena.

NA RYNKACH walutowych w Londynie i Frankfurcie euro powoli zaczęło powracać do tendencji spadkowej. Po wypowiedzi naczelnego ekonomisty Europejskiego Banku Centralnego (ECB), który stwierdził, że interwencja ECB w celu powstrzymania dalszej deprecjacji euro może spowodować znaczny spadek zaufania inwestorów do tej waluty. Za euro płacono 1,0430 USD. Analitycy nadal uważają, że prognozy dla europejskiej waluty są niekorzystne. Jednak po tak gwałtownych spadkach może ona w najbliższym czasie utrzymać obecny poziom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynek powoli się uspokaja