Rynek pracownika dogadza Polakom, ale wybiórczo

Justyna Dąbrowska
opublikowano: 22-11-2017, 22:00

Nastroje dopisują konsumentom, a optymizmem napawała ich przede wszystkim sytuacja na rynku pracy. Entuzjazmu nie podzielają pracodawcy.

We wskaźnikach mierzących nastroje konsumentów nie widać objawów jesienno-zimowej chandry. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), który odzwierciedla obecne tendencje w konsumpcji indywidualnej, w listopadzie ukształtował się na poziomie 5,4. Jego brat bliźniak, próbujący przewidzieć zmiany w najbliższych miesiącach (tzw. wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej — WWUK), wspiął się do poziomu 3,4. W obu przypadkach odczyty są wyjątkowo wysokie — dla BWUK to drugi najwyższy wynik w historii badania, a dla WWUK dotychczas historyczne maksimum. Ważne jest także to, że mówimy o dodatnich wartościach — od początku historii badania, a więc od 1997 r., nad kreskę wybiliśmy się dopiero w maju tego roku. Od tego czasu konsumenci nastawieni optymistycznie mają liczebną przewagę nad „pesymistami”.

Wyświetl galerię [1/2]

Fot. Marek Lapis - Forum

Spokój o pracę

W miesiąc wskaźnik wyprzedzający wzrósł o 1,8 pkt. proc., głównie dzięki poprawie oceny przyszłego poziomu bezrobocia. Co więcej, składowa mierząca nastroje w tym obszarze praktycznie od początku tego roku pracuje najmocniej na wzrost całego wskaźnika. WWUK jest średnią sald ocen z czterech obszarów.

Oprócz wspomnianych zmian w poziomie bezrobocia bierze pod uwagę także sytuację finansową gospodarstwa domowego, ogólną sytuację ekonomiczną kraju i oszczędzanie pieniędzy. Bezpieczeństwo zatrudnienia idzie w parze z bezpieczeństwem finansowym, co uzasadnia wyraźną poprawę ocen kondycji budżetowej, widoczną w wynikach listopadowego badania. Nie przełożyło się to jednak na poprawę możliwości oszczędzania pieniędzy w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. W dalszym ciągu przewagę mają tu „pesymiści”. Co więcej, w porównaniu z październikiem ich przewaga nad „optymistami” się pogłębiła.

Niepokój o pracownika

Dobra sytuacja na rynku pracy jest jednak pojęciem względnym, bo stosunkowo mocna pozycja pracownika przysparza problemów pracodawcom. Listopadowe badanie koniunktury gospodarczej GUS po raz kolejny eksponuje problem, jakim jest niedobór pracowników,szczególnie w budownictwie. W porównaniu z listopadem 2016 r. najmocniej na znaczeniu przybrała tu bariera związana z niedoborem wykwalifikowanych pracowników — odsetek wskazań wzrósł z 28,3 do 44,7 proc. Najwięcej głosów, podobnie jak rok temu, zebrały koszty zatrudnienia (w listopadzie tego roku trudności w tym obszarze zgłaszało 60,2 proc. respondentów). Dyrektorzy przedsiębiorstw budowlanych ogólny klimat w swojej branży wycenili na minus 1,9. To różnica między odsetkiem przedsiębiorstw, które sygnalizowały poprawę koniunktury (14,4 proc.), a tymi, które spodziewają się pogorszenia (16,3 proc.). Pesymistyczna ocena w jej sekcji pojawiła się po raz pierwszy od marca 2017 r., ale była jednocześnie wyższa niż w listopadzie ostatnich ośmiu lat. Ze względu na dużą sezonowość danych lepiej trzymać się drugiej informacji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynek pracownika dogadza Polakom, ale wybiórczo