Piątkowe notowania na Wall Street zakończyły się niewielkimi wzrostami, mimo że początek sesji nie należał do najlepszych. Sesja rozpoczęła się na minusach, gdyż przed otwarciem opublikowano rozczarowujące dane z rynku pracy.
Liczba miejsc pracy poza rolnictwem wzrosła w październiku o 56 tys. To prawie dwukrotnie mniej od oczekiwań, gdyż analitycy szacowali wzrost o 100-120 tys. Stopa bezrobocia spadła w październiku do 5 proc. z 5,1 proc. we wrześniu. Analitycy prognozowali, że stopa bezrobocia wyniesie 5,1 proc.
Te informacje wywołały spadki na Wall Street, jednak w miarę upływu czasu, ekonomiści zaczęli doszukiwać się w raporcie pozytywnych elementów. Mimo, iż wzrost był rozczarowujący to i tak zatrudnienie wzrosło najmocniej od sierpnia 2004. A stopa bezrobocia niewiele, ale jednak spadła. Przypomniano sobie też czwartkowe dane - w trzecim kwartale bardziej niż oczekiwano wzrosła wydajność amerykańskiej gospodarki, wyższy od prognoz okazał się spadek kosztów pracy i spadła liczba tzw. nowych bezrobotnych. Dodatkowo, Alan Greenspan komentując stan gospodarki przed komisją Kongresu stwierdził, że fundamenty gospodarki pozostają stabilne.
W efekcie rynek spokojnie podszedł do najnowszych publikacji i indeksy wyszły na minimalne, ale jednak plusy. Na zamknięciu Dow Jones zyskał 0,08 proc., Standard & Poor's 500 zarobił 0,02 proc., a Nasdaq podrożał o 0,43 proc.
Wzrosty napędzały te spółki, które mogły pochwalić się dobrymi wynikami. Ponad 3 proc. wzrosła wycena Starbucks. Największa w USA sieć sklepo-kawiarni poinformowała o 7 proc. wzroście sprzedaży w październiku. W ślad za informacją analitycy UBS podnieśli wycenę spółki do „kupuj”.
Przeszło 20 proc. zyskały akcje Sanmina-SCI. Producent elektroniki przemysłowej zapowiedział dobry wynik w trzecim kwartale, co spotkało się z dużą przychylnością analityków.
Z kolei w dół poszły akcje sektora paliwowego, co ma związek z cenami ropy naftowej. Papiery Exxon straciły 1 proc., a Chevron prawie 3 proc.
PK