W Polsce rzeźba cieszy się znacznie mniejszym powodzeniem niż inne dziedziny sztuki. Na rynku jest niewielu kolekcjonerów, przez lata brakowało prac artystów, których nazwiska weszły do historii. Dziś się to zmienia, ale bardzo powoli. Można już trafić na rzeźby Magdaleny Abakanowicz czy Igora Mitoraja, ale prace Aliny Szapocznikow wciąż są rzadkością, a Katarzyny Kobro właściwie nieosiągalne — podobnie jak prace Barbary Zbrożyny. Dotychczas można było licytować jej rzeźby dwa razy: w 2004 r. i w ubiegłym.
![UNIKATOWA „POSTAĆ”:
Odlew Magdaleny Abakanowicz z 2008 r. kupiony został na aukcji Desy Unicum za 287,5 tys. zł.
[FOT. ARC]
UNIKATOWA „POSTAĆ”:
Odlew Magdaleny Abakanowicz z 2008 r. kupiony został na aukcji Desy Unicum za 287,5 tys. zł.
[FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/23735282-8691-44c5-865a-2f1d1bc50fa4/23706614-7a78-52fb-b1a6-eabc4a7c10e3_w_830.jpg)
Zainteresowanie aukcją w Desie Unicum, na której wylicytowano ponad połowę prac, można uznać więc za spore, zwłaszcza że ceny w wielu przypadkach ostro szły w górę. Najdrożej sprzedano monumentalną „Postać” z 2008 r. Magdaleny Abakanowicz, jednej z najsławniejszych artystek świata, której prace znajdują się w ponad stu muzeach i galeriach, m.in. w Musée d'Art Moderne w Paryżu, Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku i City Museum of Contemporary Art. Jej słynne „abakany” już w latach 60. zaczęły zdobywaćnagrody.
Debiutowała na Międzynarodowym Biennale Tkaniny w Lozannie w 1962 r., a trzy lata później dostała Grand Prix VIII Biennale Sztuki w Sao Paulo. Potem nagród było jeszcze kilkanaście. „Postać” wycenioną w katalogu na 180 tys. zł, licytowano do 250 tys. zł, co oznacza, że szczęśliwy nabywca musiał wyłożyć z opłatą aukcyjną 287,5 tys. zł. To już cena europejska.
Podczas majowej Aukcji VIP Business Centre Club na typową rzeźbę dla twórczości Abakanowicz — „Ona”, wystawioną z ceną 200 tys. zł i rekomendacją bezpiecznej lokaty długoterminowej, chętnych nie było. W Desie były natomiast też dwie tańsze prace rzeźbiarki — „Portret anonimowy”, którego licytacja rozpoczęła się od 30 tys. zł i zakończyła na 48 tys. zł, i niewielki, mosiężny słoń, którego cena wywoławcza 3 tys. zł została podbita do 7 tys. zł. Z 90 tys. do 120 tys. przebijany był odlew „MD & (XII)” tworzącego w Rzymie Krzysztofa M. Bednarskiego.
Tyle samo młotek przybił za „Brzemienną” Xawerego Dunikowskiego — rzeźbę z najsłynniejszego cyklu artysty. Jego „Madonnę” sprzedano również. Licytowana była od 30 do 70 tys. zł. To najwyższe przebicie obok „Słonia” Abakanowicz i „Pochylonego” Czesława Ścigały — ponad 133 proc.
Nareszcie zostały docenione brązy Bolesława Biegasa — artysty, który za rzeźbę „Księga Życia” znajdującą się dzisiaj w warszawskim Muzeum Narodowym, został wyrzucony ze szkoły, a zaraz potem dzięki krytykowi Hansowi Hevesi został członkiem towarzystwa, któremu przewodził Gustav Klimt. Twórczość Biegasa jest dobrym przykładem przewagi rynkowej malarstwa nad rzeźbą — jego obrazy są coraz droższe, zwłaszcza „portrety sferyczne” — rzeźby rzadko znajdowały amatorów.