Rynek się odbija, obawy pozostają

MWIE
opublikowano: 2010-11-17 17:18

Środa przyniosła małą stabilizację po ostatnich silnych spadkach, a inwestorów uspokoiło montowanie zrębów planu stabilizacyjnego dla Irlandii.

Jedynie w Chinach dominowały spadki, do czego przyczyniła się determinacja, z jaką tamtejsze władze zamierzają rozprawić się z inflacją. Po tym, jak na rynek dotarły zapowiedzi wprowadzenia regulowanych cen żywności, plany schłodzenia koniunktury potwierdził we wtorek wieczorem premier Chin Wen Jiabao.

Na pozostałych rynkach dominowało jednak umiarkowane odbicie. Nastroje wspomagały trwające w Irlandii przygotowania do objęcia tego kraju pakietem stabilizacyjnym. Do kraju przybyli przedstawiciele Unii Europejskiej i MFW, którzy przyjrzą się z bliska finansom publicznym tego kraju.

Zasięg wzrostów ograniczały bardzo słabe dane z sektora budowlanego. Liczba nowo rozpoczętych budów spadła w październiku o 12 proc. i sięgnęła 519 tys. Prognozy mówiły aż o 600 tys. budów. Podobnie rozczarowujące były dane o liczbie pozwoleń na budowę. Niższe od prognoz były także dane o inflacji konsumentów, co wskazuje na brak presji inflacyjnej w gospodarce.

Bardzo podobne w wydźwięku dane opublikowano wczoraj, z tym że dotyczyły one inflacji producentów i sektora przemysłowego. Niepokój inwestorów może budzić, że mimo presji deflacyjnej i niższego od potencjału wzrostu gospodarczego polityka skupu aktywów przez Fed spotyka się w USA z coraz większym oporem.