Jedynie w Chinach dominowały spadki, do czego przyczyniła się determinacja, z jaką tamtejsze władze zamierzają rozprawić się z inflacją. Po tym, jak na rynek dotarły zapowiedzi wprowadzenia regulowanych cen żywności, plany schłodzenia koniunktury potwierdził we wtorek wieczorem premier Chin Wen Jiabao.
Na pozostałych rynkach dominowało jednak umiarkowane odbicie. Nastroje wspomagały trwające w Irlandii przygotowania do objęcia tego kraju pakietem stabilizacyjnym. Do kraju przybyli przedstawiciele Unii Europejskiej i MFW, którzy przyjrzą się z bliska finansom publicznym tego kraju.
Zasięg wzrostów ograniczały bardzo słabe dane z sektora budowlanego. Liczba nowo rozpoczętych budów spadła w październiku o 12 proc. i sięgnęła 519 tys. Prognozy mówiły aż o 600 tys. budów. Podobnie rozczarowujące były dane o liczbie pozwoleń na budowę. Niższe od prognoz były także dane o inflacji konsumentów, co wskazuje na brak presji inflacyjnej w gospodarce.
Bardzo podobne w wydźwięku dane opublikowano wczoraj, z tym że dotyczyły one
inflacji producentów i sektora przemysłowego. Niepokój inwestorów może budzić,
że mimo presji deflacyjnej i niższego od potencjału wzrostu gospodarczego
polityka skupu aktywów przez Fed spotyka się w USA z coraz większym
oporem.