Eskalacja konfliktu handlowego USA z Chinami i obawa osłabienia globalnego wzrostu gospodarczego spowodowały wzrost cen obligacji. Różnica między rentownością obligacji 10-letnich i bonów 3-miesięcznych USA, uważana za wskaźnik recesji, wynosi minus 13 pkt. bazowych i jest w środę najbardziej ujemna od 2007 roku.
Notowania kontraktów na stopę funduszy federalnych pokazują, że rynek uwzględnia w cenach trzy obniżki stóp po 25 pkt. bazowych do końca przyszłego roku.
Rentowność obligacji 10-letnich USA spadła poniżej 2,22 proc. w środę. Rentowność analogicznych obligacji Japonii spadła do trzyletniego minimum minus 0,1 proc., a niemieckich bundów do minus 0,18 proc. i jest blisko minimum z 2016 roku. Rentowności papierów Australii i Nowej Zelandii zeszły rekordowo nisko.
- Dominujące tematy wolniejszego globalnego wzrostu, inflacji nie osiągającej celów banków centralnych oraz niepewność powodowana przez trwającą wojnę handlową, to wszystko przyczynia się do tego rajdu wzrostowego – skomentował sytuację na rynku obligacji Tano Pelosi, zarządzający portfelem w Antares Capital. - Spodziewam się zejścia rentowności obligacji 10-letnich USA do 2 proc. jeśli presja powodowana przez wojnę handlową będzie kontynuowana – dodał.
Shaun Roache, główny ekonomista Azji-Pacyfiku w S&P Global Ratings również oczekuje 2 proc. rentowności „dziesięciolatek” USA „jeśli włodarze polityki pieniężnej będą stali bezczynnie i tempo wzrostu spadnie zbyt mocno”.