W ostatnich dniach na krajowym rynku walutowym emocje nieco opadły. Notowania naszej waluty nieznacznie zwyżkowały. Inwestorzy czekają na wynik posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.
W piątek projekty nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polski zostały skierowane do dalszych prac w Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Propozycja klubu SLD, według której nie RPP, ale rząd ustalałby cel inflacyjny, została skrytykowana przez szefa resortu finansów. Marek Belka podkreślił, że takie zmiany są niezgodne z zapisem w Konstytucji.
Zdania co do tego, czy rada zdecyduje się na obniżenie poziomu stóp procentowych są podzielone. Cześć analityków oczekuje, że wstrzyma się ona z redukcją do czerwca, by w ten sposób pokazać, że nie ulega naciskom politycznym. Jednakże większa ich część prognozuje obniżkę, ale jedynie o 50 pkt. Nadzieje na poluzowanie polityki pieniężnej wzrosły w poniedziałek, po publikacji danych GUS. Kiedy okazało się, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych w pierwszej połowie maja spadły o 0,3 proc., zarówno rynek jak i resort finansów zmniejszyły prognozę poziomu inflacji za maj. Analitycy oczekują, że wskaźnik CPI spadnie do poziomu 2,3-2,5 proc., a Ministerstwo Finansów uważa, że spadnie on do 2,2 proc. Nie mniejsze emocje na rynku budzi także fakt, że RPP na posiedzeniu ustosunkuje się do przedstawionych jej przez resort finansów propozycji zmian w polityce kursowej.
We wtorek notowania naszej waluty były raczej stabilne. Nominalne poziomy kursów USD/PLN oraz EUR/PLN były wynikiem zmian na międzynarodowym rynku eurodolara. Cena dolara spadła z 4,0690 poniżej 4,05. Z 3,74 do 3,76 wzrosła za to cena wspólnej waluty. O godz. 15.10 dolar wyceniany był na 4,06 złotego, a euro na 3,7583 zł. Do czasu ogłoszenia wyników posiedzenia rady notowania krajowej waluty powinny pozostawać stosunkowo stabilne. Złotego mogłaby osłabić jedynie obniżka stóp procentowych rzędu 100-150 pkt., a na to się nie zanosi. Wszystko wskazuje na to, że prognozowana przez większość analityków 50-pkt redukcja stóp procentowych jest już uwzględniona w cenach walut.
Za granicą na wtorkowej sesji notowania wspólnej waluty względem dolara silnie wzrastały. Kurs EUR/USD, który jeszcze podczas azjatyckiego handlu wahał się przy poziomie 0,92, powędrował do góry o 75 pkt, sięgając najwyższego od zeszłej środy poziomu, czyli 0,9275. Dolar tracił na wartości w oczekiwaniu na publikowane późnym popołudniem dane ze Stanów Zjednoczonych. Wzrost notowań wspólnej waluty był także wynikiem nieco większego niż oczekiwano wzrostu sprzedaży detalicznej w marcu w Eurolandzie. Podane o godz. 14.30 dane ze Stanów Zjednoczonych o 0,5-proc. wzroście wydatków Amerykanów oraz o 0,3-proc. wzroście ich dochodów w kwietniu nie odbiegały zbytnio od oczekiwań rynkowych i nie wpłynęły na poziom kursu. O godz. 15.10 euro było wyceniane na 0,9260 dolara.
Z dwóch scenariuszy dalszych wydarzeń na krosie EUR/USD, konsolidacji lub dalszego ruchu do góry, bardziej prawdopodobny jest pierwszy z nich. Notowania wspólnej waluty powinny utrzymywać się w 100-pkt przedziale 0,91700-0,9270.