Rynek walutowy czeka na dane z GUS

Internet Securities
opublikowano: 2006-03-17 09:23

Czwartek przyniósł wyraźne umocnienie polskiej waluty. O godzinie 17:43 za euro trzeba było zapłacić 3,8485 zł, natomiast za dolara 3,1674 zł. Tym samym euro było o 1,8 gr, a dolar o 3,5 grosza tańsze niż w środę wieczorem.

Czwartek przyniósł wyraźne umocnienie polskiej waluty. O godzinie 17:43 za euro trzeba było zapłacić 3,8485 zł, natomiast za dolara 3,1674 zł. Tym samym euro było o 1,8 gr, a dolar o 3,5 grosza tańsze niż w środę wieczorem.

Wczorajsze umocnienie złotego, tak samo jak podobne zachowanie innych walut krajów zaliczanych do emerging markets, wywołał silny spadek rentowności amerykańskich obligacji, co było efektem opublikowanych o godzinie 14:30 danych z USA (głównie mniejszego od prognoz wzrostu inflacji CPI core). To spowodowało duży popyt na waluty z rynków wschodzących.

Czwartkowy spadek kursów EUR/PLN i USD/PLN powoduje zmianę układu sił na ich wykresach. Obecnie analiza techniczna wskazuje, że zeszłotygodniowe duże wzrosty były tylko korektą w trendzie spadkowym. Tym samym na chwilę obecną, większe jest prawdopodobieństwo kontynuacji spadków, niż powrotu do wzrostów.

O tym czy dziś euro i dolar będą tracić na wartości zdecydują dane, które Główny Urząd Statystyczny opublikuje o godzinie 14:00. Będą to dane o inflacji PPI i produkcji przemysłowej. Niższa inflacja i wyższa produkcja pomogą złotemu. Odwrotna konfiguracja mu zaszkodzi.