RYNEK WALUTOWY TO SPORE RYZYKO

Burza Piotr
15-10-1999, 00:00

RYNEK WALUTOWY TO SPORE RYZYKO

Brokerzy oszuści skutecznie zniechęcają inwestorów do grania na rynkach walutowych

W naszym kraju zaczyna być coraz bardziej popularne spekulowanie na międzynarodowym rynku walutowym i na rynku towarowym. Zbyt łatwo jednak na tym rynku wszystko stracić, zamiast cokolwiek zarobić. Oszustów nie brak.

Firmy brokerskie pośredniczą jedynie w transakcjach międzybankowych, nie obsługując klientów indywidualnych ani instytucjonalnych. W związku z tym, że firmy te pośredniczą jedynie w zawieraniu transakcji, nie obracając gotówką, nie potrzebują specjalnych licencji.

Zaczęło się w Singapurze

Na rynku pojawiają się jednak także mniejsze firmy, które korzystając z zapotrzebowania na ten rodzaj inwestycji, kuszą inwestorów sporymi zyskami przy relatywnie niewielkim zaangażowaniu kapitału.

Przykładem takiej nieuczciwej firmy była warszawska spółka Zone Investment Poland, będąca oddziałem singapurskiej firmy Zone Equity. Spółka ta oferując stukrotną dźwignię walutową kusiła potencjalnych klientów krociowymi zyskami.

Żaden inwestor, który w zapewnienia Zone Investment uwierzył, nie zarobił. Szacowane straty wszystkich klientów firmy osiągnęły za to blisko 100 mln USD (ponad 400 mln zł). Jest to spora kwota, jeśli wziąć pod uwagę, że depozyt zabezpieczający wynosił jedynie 10 tys. USD, by później zostać zmniejszonym do 5 tys. USD. Depozyt był nie oprocentowany.

Chińskie sposoby

Aby zostać zatrudnionym w firmie Zone Inwestment, nie było potrzebne specjalistyczne wykształcenie. Po tygodniowym szkoleniu, na którym bardziej zwracano uwagę na marketing niż na zaznajomienie z mechanizmami rynku walutowego, przyszły dealer dostawał książkę telefoniczną i zaczynał namawiać potencjalnych klientów. Gdy dealer znalazł inwestora, zaczynała się presja ze strony zarządu firmy, aby wykonywać jak największą ilość transakcji, przy jednoczesnym zdobywaniu nowych inwestorów. Kierownictwo zdawało sobie bowiem sprawę, że pracujący tam ludzie, dopiero uczący się na rachunku klienta przeprowadzania transakcji, w krótkim czasie stracą powierzone im pieniądze.

Inwestor, podpisując kontrakt, godził się, że nie tylko może stracić cały depozyt, lecz również jest zobowiązany dopłacić dodatkową kwotę, jeśli strata przekroczy sumę depozytu.

— Najpoważniejszym zarzutem pod adresem tej instytucji jest to, że Zone Investment pobierała prowizję od otwartych kontraktów na rynku walutowym, do czego, jako instytucja pozabankowa, nie miała prawa. Kolejny grzech to zbieranie pieniędzy na jedno konto, co dawało firmie dodatkowe wpływy z odsetek — twierdzi jeden z analityków.

Zone Equity isnieje

Większość klientów firmy nie chce opowiadać o swych stratach. Po tym, jak jeden z oszukanych inwestorów zaczął dochodzić swych praw, a sprawa zaczęła być głośna, szefostwo firmy uciekło do Singapuru.

Część inwestorów próbuje jednak odzyskać pieniądze. Zdaniem Macieja Domańskiego, jest to możliwe dzięki surowości singapurskiego prawa.

W naszym kraju działały również inne firmy bazujące na naiwności inwestorów. Przykładem może być holenderska firma funkcjonująca na rynkach towarowych, czy też Warszawska Izba Walutowa, oferująca zabezpieczenie przed ryzykiem kursowym.

Światło w tunelu

W Polsce działają firmy inwestujące m.in. na foreksie. Z tą jednak różnicą, że w ich wypadku nie ma możliwości powtórzenia się scenariusza, jaki miał miejsce z ZI.

— Klient powierzający pieniądze naszej firmie otwiera osobne subkonto. Ma osobne rozliczenie, które otrzymuje za pośrednictwem poczty elektronicznej. Zakładając hasło we współpracującym z nami BRE Banku, może na bieżąco być informowany o stanie swojego konta. Klient instytucjonalny może w czasie rzeczywistym obserwować transakcje na jego subkoncie — mówi Łukasz Kaczor z Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Burza Piotr

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / RYNEK WALUTOWY TO SPORE RYZYKO