Rynek widzi Orlena cień

Agnieszka Berger
opublikowano: 2000-09-08 00:00

Rynek widzi Orlena cień

Obawiający się całkowitej monopolizacji rynku paliwowego niezależni dystrybutorzy pokładają ostatnią nadzieję w oporze UE. Unia z trudem przełknęła inkorporację CPN przez PKN ale na połączenie Orlena z Rafinerią Gdańską z pewnością się nie zgodzi — mówią. Tak naprawdę jednak boją się, że rząd, jeśli nie dostanie satysfakcjonującej oferty zakupu akcji RG, zgodzi się na to rozwiązanie.

POLSKI rynek paliw już dziś trudno nazwać konkurencyjnym. Sam prezes PKN twierdzi, że Gdańsk nie konkuruje, lecz współdziała z Płockiem. Jednak kapitałowa konsolidacja obu podmiotów może tę sytuację utrwalić na długie lata. Problem nie polega bowiem na tym, że Orlen, przejmując drugą rafinerię zyskałby dodatkowe udziały w rynku. Istotne jest natomiast, że są to ostatnie „wolne” udziały i w chwili ich wchłonięcia przez Płock zniknie szansa pojawienia się w polskiej branży naftowej prawdziwej konkurencji. W przyszłości zaś może się okazać, że kontrolę nad „zjednoczonymi paliwami” bez trudu przejmie któryś z ościennych koncernów.

POGŁOSKI o apetytach Łukoila czy MOL-a wkrótce mogą zamienić się w rzeczywistość. Zwłaszcza, że kapitał PKN jest tak rozdrobniony, iż do kontrolowania go wystarczy skupienie z giełdy zaledwie kilkunastu procent.