Pierwsze minuty handlu za oceanem upłynęły pod znakiem lekkiej przewagi podaży, jednak straty były umiarkowane. Dow Jones i S&P 500 traciły około 0,1 proc., a NASDAQ notował – proc. stratę.
Inwestorzy wstrzymują się z decyzjami przed posiedzeniem w sprawie stóp procentowych. Konsensus rynkowy przewiduje, że na dzisiejszym posiedzeniu Fed podtrzyma zapewnienie o utrzymaniu niskich stóp procentowych przez „wydłużony okres czasu”. Mało kto sądzi, że bankierzy centralni już teraz pójdą dalej i wznowią program skupu aktywów na większą skalę.
Marazm może dobiec końca po godzinie 20.15 polskiego czasu, kiedy do wiadomości podana zostanie decyzja Fed. Jak zauważa Rob Leiphart z Birinyi Associates, od marca zeszłego roku Dow Jones rósł na ¾ sesji w dniach, gdy amerykańskie władze monetarne podejmowały decyzję o wysokości stóp procentowych.
Tymczasem w sierpniu na amerykańskim rynku nieruchomości niespodziewanie zanotowano lekką poprawę, wynika z danych opublikowanych przez Departament Handlu. Liczba rozpoczętych budów domów wzrosła o 10,5 proc. r/r. Razem było ich 598 tys., o 63 tys. więcej niż oczekiwali analitycy. O 1,8 proc. r/r wzrosła także liczba wydanych pozwoleń na budowę.
- Stabilizacja rynku nieruchomości pomimo istnienia dużego nawisu podaży to bardzo dobry znak dla rynków – powiedział Michael Mullaney, z bostońskiego Fiduciary Trust.
Pozytywnie o kondycji rynku świadczą także wczorajsze wyniki finansowe wiodącego amerykańskiego dewelopera Lennar. W reakcji na 14 – proc. wzrost przychodów akcje spółki podrożały wczoraj o blisko 8 proc. Dzisiaj na papierach Lennar można było zarobić kolejne 2 proc.