Na nastrojach wyraźnie odbiło się pogorszenie perspektyw finansów publicznych krajów strefy euro. Rynki stały się wrażliwe na złe wiadomości po tym, jak główne indeksy cen akcji znalazły się w pobliżu kwietniowych maksimów lub przy górnych ograniczeniach trendów bocznych.
Rynkowi nie pomogły dziś pogłoski o interwencjach europejskich banków centralnych na rynku obligacji irlandzkich. O powadze sytuacji budżetu Zielonej Wyspy świadczy fakt, że agencja ratingowa S&P podniosła oszacowania kosztów dalszej pomocy dla AIB do ponad 47 mld euro (to ponad 28 proc. irlandzkiego PKB).
Byki pogrążyły słabe dane makro. Obrazujący nastroje amerykańskich konsumentów wskaźnik Conference Board zanurkował we wrześniu do 48,5 pkt z poziomu 53,5 pkt. Analitycy oczekiwali wyniku lepszego aż o 4 pkt. Silny spadek zanotował także regionalny indeks koniunktury sporządzany przez oddział Fed w Richmond.
W takiej sytuacji wzrostów uratować nie zdołały przyzwoite dane z Wielkiej Brytanii (1,2 – proc. wzrost PKB w II kwartale) oraz stabilizacja cen nieruchomości w USA.
Na tle spadającego rynku wyróżniają się notowania Walgreen (+9 proc.). Amerykańska sieć aptek sprawiła inwestorom dużą niespodziankę swoimi dobrymi wynikami kwartalnymi.