Rynki w USA mogą kontynuować zwyżkę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2023-04-04 13:33

Kontrakty terminowe śledzące zachowanie giełd w Stanach Zjednoczonych sugerują, że są szanse na kontynuowanie ostatniego rajdu, choć wczorajsze wydarzenia każą zachować ostrożność w prognozowaniu.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Fot. rabbimichoel/Pixabay

Szczególnie, że początek dnia na futures raczej przemawiał za korektą, wszystkie trzy tkwiły bowiem poniżej poziomów z poniedziałkowego zamknięcia. W okolicach południa nastroje jednak poprawiły się umożliwiając kontraktom na wyraźniejsze wybicie. Zwłaszcza w przypadku kontraktu na Nasdaq 100. Rynek technologiczny wczoraj jako jedyny odnotował stratę.

Powoli mija szok wywołany niedzielną decyzją OPEC+ o ograniczeniu wydobycia ropy o ponad 1 mln baryłek dziennie. Związane z tym spekulacje pchnęły w górę notowania samego surowca, jak i akcji koncernów paliwowych, które wparły dwa główne indeksy Wall Street. Dzisiaj sytuacja już nieci się uspokoiła. Ropa co prawda nadal drożeje, ale już w nie tak spektakularny sposób jak wczoraj.

Eksperci wskazują, że gracze przezwyciężają początkową niedźwiedzią reakcję na plan kartelu naftowego i zakładają, że wpływ wyższych cen surowca na ożywienie gospodarcze nie pozwoli Rezerwie Federalnej przyspieszyć tempa podwyżek stóp procentowych. Dzisiejsza decyzja Banku Rezerw Australii o wstrzymaniu cyklu zacieśniania polityki pieniężnej w związku z obawami dotyczącymi problemów bankowych w USA ośmieliła rynki do trzymania się swoich prognoz dotyczących obniżek stóp Fed o ponad 50 punktów bazowych jeszcze w tym roku. Warto nadmienić, że RBA jest pierwszym bankiem centralnym z grupy G20, który zdecydował się na pauze.

Dzisiaj na parkiet trafi kolejna porcja danych makroekonomicznych. Szczególnie istotne będą odczyty dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku. Niestety prognozy nie są zbyt optymistyczne. W przypadku liczonych ogółem co prawda oczekuje się wyhamowania spadku do -1 proc. z -5,0 proc. w styczniu, ale bez uwzględniania środków transportu, zmiana w lutym ma być zaledwie „zerowa” po wzroście o 0,4 proc. w styczniu.

Ważny też będzie raport o zamówieniach w przemyśle (spodziewany spadek o 0,5 proc.) oraz raport dotyczący ilości wolnych miejsc pracy i obrotu zatrudnieniem (tzw. JOLTS).

Rentowności obligacji skarbowych wzrosły wzdłuż całej krzywej, a w przypadku wrażliwych na politykę stóp papierów o 2-letnm terminie zapadalności zysk wzrósł o 3 punkty bazowe. Dolar niewiele się zmienił, natomiast euro i funt zyskały. Wspólna waluta osiągnęła dwumiesięczne maksimum.

W przedsesyjnym handlu drożeją akcje Tesli. Aprecjacja kursu sięga momentami ponad 1,6 proc. odreagowując część z sięgającej 6 proc. poniedziałkowej przeceny, która była reakcją na wyniki marcowych dostaw pojazdów największego producenta samochodów elektrycznych. Na północ podążają też notowania Mate Platforms i Microsoftu.

Spokojnie też zwyżkuje wycena udziałów czołowych koncernów paliwowo-energetycznych w tym takich gigantów jak Chevron i Exxon Mobil.

Na około dwie godziny przed startem sesji na rynku kasowym, kontrakty na indeks DJ IA drożały o 0,12 proc. Te na wskaźnik S&P500 zyskiwały 0,26 proc. Z kolei na Nasdaq 100 rosły o 0,34 proc.