Finansiści przygotowują się na bankructwo Grecji. Jak wynika z badania agencji informacyjnej Bloomberg, 73 proc. analityków i inwestorów spodziewa się, że rząd w Atenach wkrótce nie będzie w stanie spłacać długów. Grecji nie uratuje nawet uzgodniony przed miesiącem największy w historii pakiet pomocowy wart 750 mld EUR. Tylko 23 proc. ankietowanych ekspertów uważa, że program ratunkowy uchroni strefę euro przed bankructwami.
— To tylko subiektywne odczucia i trzeba do nich podchodzić z dystansem. Tak poważne obawy analityków i inwestorów pokazują jednak, jak duża jest nerwowość na rynkach finansowych. Nadal panuje obawa o stabilność sektora finansowego, a to oznacza, że kryzys jeszcze się nie skończył — komentuje Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.
Według rynków, główną przyczyną bankructwa Grecji nie będzie słabość gospodarki. Prawdziwa wina leży po stronie nieodpowiedzialnej polityki rządu, który nie ma dość odwagi, by przeprowadzić konieczne reformy.
Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"