Bardzo mocne krótkoterminowe wyprzedanie indeksów amerykańskich od kilku dni zwiastowało pojawienie się wzrostowej korekty na rynkach. Naturalnym pretekstem do takiego odreagowania były dane o sprzedaży w tzw. czarny piątek, czyli w tradycyjnym pierwszym dniu sezonu świątecznych zakupów. Nawet gdyby dane były słabe, rynek potraktowałby je jako zdyskontowane w cenach i próbowałby rosnąć.
Wstępne dane o sprzedaży okazały się bardzo dobre, co oczywiście inwestorzy interpretują pozytywnie i co przekłada się na mocny wzrost kontraktów na indeksy amerykańskie. Ponadto w weekend pojawiły się plotki o planowanej Ostateczne wyniki notowań w tym tygodniu, zarówno na rynku akcji, jak i długu, mogą być kluczowe dla zmian do końca roku.
pomocy dla Włoch od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a rządy europejskie wreszcie kończą operacyjne plany zlewarowania Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej, co akurat jest już zdyskontowane w cenach.
To wszystko powinno na początku tygodnia wywołać wyraźne zwyżki na rynkach, a kluczowe dla inwestorów pozostaną wiadomości z europejskiego rynku długu. W najbliższych dniach Belgia, Włochy, Hiszpania i Francja wyemitują obligacje warte kilkanaście miliardów euro i dalsze losy rynków akcji będą zależały od rezultatów tych aukcji oraz generalnie od notowań rentowności obligacji krajów europejskich. Jeśli te rentowności pozostaną wysokie, odbicie na giełdach będzie krótkotrwałe i niedługo może się pojawić kolejna fala spadkowa, tym razem z towarzyszącą jej kolejną silną falą wyprzedaży obligacji. Z drugiej strony, jeśli zobaczymybardzo wyraźną chęć do kupna obligacji i rentowności spadną w bardzo wyraźnym stopniu, jest szansa na poważniejszą poprawę nastrojów na rynkach finansowych. Wydaje się, że przed nami bardzo ważne dni i ostateczne rezultaty notowań w tym tygodniu, zarówno na rynku akcji, jak i długu, mogą być kluczowe dla ruchów do końca roku.