Giełdowy fundusz chce przejąć Beskidzki Dom Maklerski. Ma już 10 proc.
Dzięki zakupowi staniemy się bankiem inwestycyjnym
z prawdziwego zdarzenia
— twierdzi Grzegorz
Golec, szef NFI.
Dziewięć miesięcy temu NFI Victoria było giełdową wydmuszką. Teraz jest coraz bliżej wypełnienia misji budowy holdingu finansowego. Wczoraj za prawie 10 mln zł fundusz kupił 9,99 proc. akcji Beskidzkiego Domu Maklerskiego (BDM) od Prokom Investments. Ma też opcję dokupienia w ciągu trzech lat kolejnych 25 proc. za nie mniej niż 30 mln zł. Ale to go nie zadowala.
— Zamierzamy zwiększać zaangażowanie w BDM i w najbliższych dniach wystąpimy do Komisji Nadzoru Finansowego o zgodę na przekroczenie progu 50 proc. udziałów. BDM pasuje do naszej strategii i jest dużym wzmocnieniem grupy — mówi Grzegorz Golec, p.o. prezesa NFI Victoria.
Powalczyć z liderem
BDM działa od 1993 r., a od 1999 r. jest członkiem GPW. Pod koniec 2007 r. szykował się do wejścia na giełdę, ale kryzys pokrzyżował plan. Przetrwać trudne czasy pomogło 30 mln zł uzyskane od Prokomu pod koniec 2007 r. W sumie Ryszard Krauze zainwestował w dom maklerski ponad 35 mln zł.
Eksperci spekulują, że mariaż z Victorią to najlepsza droga do wyjścia z inwestycji. Ale na razie Prokom Investments obejmie 11 mln akcji NFI Victoria i z pakietem 15 proc. stanie się największym z ujawnionych akcjonariuszy funduszu.
Wejście do holdingu jest też korzystne dla samego BDM, który dostał zadyszki. W 2006 r. miał 20,9 mln zł przychodów i prawie 22 mln zł zysku netto, a w 2007 odpowiednio 33 mln zł i 11,5 mln zł. Za 2008 r. wyników ujawnić nie chce, ale nie jest tajemnicą, że zakończył go kilkumilionową stratą. Firmie nigdy nie udało się przebić na rynek korporacyjny.
Być jak Goldman
Chcąc przejąć pełną kontrolę, NFI Victoria będzie musiał przekonać również innych akcjonariuszy, m.in. założycieli BDM, bo Prokom Investments ma 53,4 proc. Postara się, bo wiele sobie po zakupie obiecuje.
— Przejęcie jest zgodne ze strategią, która ma doprowadzić do tego, że staniemy się bankiem inwestycyjnym z pełnym zakresem usług, nakierowanym na obsługę średniej wielkości firm. Nasz model działalności będzie zbliżony, oczywiście z zachowaniem skali, do modelu anglosaskich banków inwestycyjnych, takich jak Goldman Sachs. Będziemy mieli kilka działów: bankowość inwestycyjną, brokerkę, PR/IR, inwestycje własne i mam nadzieję, w niedalekiej przyszłości, zarządzanie aktywami — mówi Grzegorz Golec.
W grupie kapitałowej BDM jest m.in. Satus TFI. W Victorii jest już Beskidzkie Centrum Consultingowe, firma zajmująca się uzyskiwaniem dotacji unijnych i kredytów, Egzo Group, agencja PR i IR oraz dom maklerski Rubicon Partners. Po co drugi?
— Rubicon stara się o licencję, jednak w założeniach miał zajmować się bankowością inwestycyjną. BDM ma bardzo dobrze rozwiniętą działalność brokerską i dział analiz, dlatego pasuje do grupy — wyjaśnia Grzegorz Golec.
30 listopada odbędzie się walne NFI Victoria, które zajmie się zmianami w składzie rady i zmianą nazwy na Rubicon Partners NFI.
Grzegorz Nawacki