Rywalizacja o terminale w Porcie Gdynia

BCT i GCT - dwóch operatorów portowych powalczy o dzierżawę terenu w Gdyni. Będą na nim przeładowywać kontenery oraz urządzenia offshore

Dziś Zarząd Morskiego Portu Gdynia otrzymał wnioski od firm chcących uczestniczyć w postępowaniu na wybór podmiotu, który przez trzy dekady będzie zarządzał terminalem kontenerowym i tymczasowym hubem offshore.

Do gry zgłosiło się konsorcjum International Container Terminal Services Inc., Manila International Container Terminal z Filipin z BCT, czyli Bałtyckim Terminalem Kontenerowym. Już od prawie dwóch dekad zarządza on punktem przeładunkowym w Gdyni, ale kontrakt wygasa w 2023 r., dlatego władze polskiego portu ogłosiły nowe postępowanie. W szranki stanie także Gdynia Container Terminal. To spółka z grupy Hutchison, także działającej w gdyńskim porcie. M.in. dzięki ich działalności na koniec III kw. tego roku przeładunek kontenerów wzrósł o 12,1 proc. r/r.

Zwycięzca obecnego postępowania otrzyma prawo nie tylko do rozwoju działalności na rynku kontenerowym. Obszar obecnie zajmowany przez BCT został powiększony o prawie jedną trzecią – do 660 tys. mkw., by przyszły operator mógł samodzielnie albo za pośrednictwem innych podmiotów przeładowywać także towary na potrzeby budowy morskich farm wiatrowych. Będzie świadczyć usługi w terminalu tymczasowym, a docelowy port instalacyjny ma powstać w przyszłości na wodach Bałtyku planowanych do zalądowienia, czyli w tzw. porcie zewnętrznym. Ma być finansowany z KPO, który obecnie leży w unijnej zamrażarce. W porcie zewnętrznym będzie także ulokowany kolejny terminal kontenerowy, o budowę i zarządzanie którym także już walczą międzynarodowe korporacje. Będzie realizowany w modelu publiczno-prywatnego partnerstwa (PPP).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane