Rząd chce przychylić nieba fintechom

W Polsce ma powstać hub finansowych start-upów, miejsce, gdzie innowacyjne pomysły mogą liczyć na sprzyjające środowisko. Klimat w kraju rzeczywiście zaczyna się zmieniać

Był styczeń 2014 r., kiedy Maciej Doliński wraz z Emilianem Siemsią założyli za własne pieniądze spółkę FriendlyScore, która ocenia zdolność kredytową klienta, analizując informacje z internetu. W Polsce nikt specjalnie nie interesował się pomysłem — bankom wystarczał dostęp do Biur Informacji Kredytowej. Byli blisko porzucenia pomysłu na biznes, kiedy dowiedzieli się, że latem w Londynie odbywa się pierwsza runda naboru dla start-upów z sektora finansowego. Były to czasy, kiedy słowo „fintech” dopiero powstało. FriendlyScore po czterech dniach maglowania przez ludzi z Lloyds Bank, Rabobank, Mastercarda dostał się do dziesiątki wybrańców spośród przeszło 400 aplikujących, którzy zostali zakwalifikowani do kilkumiesięcznego programu akceleracyjnego. Dzisiaj spółka ma klientów w 15 krajach, w tym również w Polsce. Centrala mieści się w Londynie, ale w styczniu firma otworzyła biuro we Wrocławiu, które ma stać się centrum rozwoju technologii FriendlyScore.

Zobacz więcej

Wiceminister Jadwiga Emilewicz obiecuje uproszczone zezwolenia od regulatora. Marek Wiśniewski

— Wyjechaliśmy za granicę, ponieważ nie mogliśmy znaleźć partnerów i finansowania. Dzisiaj rynek w kraju wygląda inaczej — mówi Maciej Doliński, współzałożyciel, szef produktu w FriendlyScore. Zmiana jest na tyle duża, że jego zdaniem, Polska ma wszystko, żeby konkurować z Londynem i Berlinem na rynku innowacyjnychrozwiązań fintechowych: doskonałej jakości kapitał ludzki, czyli pracowników, menedżerów wywodzących się z branży bankowej, nowoczesny system finansowy, nadający się doskonale do implementowania innowacyjnych rozwiązań i wreszcie trzeci element, który pojawił się ostatnio: chęć nawiązania partnerstwa i wsparcia finansowego ze strony banków. W styczniu PKO BP zainwestował w Zencard, tydzień temu mBank powołał fundusz venture capital dedykowany firmom technologicznym. Z fintechami współpracują też Alior, BZ WBK i ING.

— Do pełnego sukcesu potrzebne jest jeszcze wsparcie rządu i regulatora. Dlatego cieszą mnie ostatnie deklaracje w tym względzie — mówi Maciej Doliński.

W Wielkiej Brytanii premier Theresa May, a wcześniej David Cameron wiele razy zapraszali start-upy do londyńskiego hubu (dzisiaj zatrudnia on 62 tys. osób). Promocją fintechów aktywnie zajmuje się Departament Handlu Międzynarodowego. W przyszłym tygodniu organizuje on misję handlową w Madrycie, na którą zaproszenie dostał m.in. FriendlyScore.

Start-up w pałacu

W Polsce klimat dla fintechów się ocieplił i nie tylko w bankach. We wspieranie fintechów zaangażował się prezydent Andrzej Duda, który trzy tygodnie temu gościł reprezentantów środowiska finansowego. Rozmowy mają być kontynuowane w ramach cyklu spotkań „Start-upy w pałacu”. W kolejną podróż zagraniczną prezydent ma też zabrać polskie fintechy. Ambasadorem sprawy fintechowej w rządzie jest Ministerstwo Rozwoju. Wczoraj Jadwiga Emilewicz, wiceszefowa resortu, zapowiedziała budowę w Polsce hubu fintechowego w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju i przy wsparciu banków. W rozmowie z PAP sprecyzowała, że poszukiwane są rozwiązania, które „można eksportować na cały świat. Fintech daje taką możliwość”. Dodała, że moment na rozwijanie hubu jest dobry, gdyż po brexicie branża finansowa ulokowana w Londynie „rozgląda się intensywnie po Europie”.

— Chcielibyśmy pokazać potencjał Polski — to, że warto się u nas rozwijać, bo mamy zasoby intelektualne, informatyków, programistów i inżynierów oraz duży, chłonny rynek — mówi Jadwiga Emilewicz.

Załamanie inwestycji w sektor fintech

Światowym centrum fintechów jest San Francisco, ściągające najwięcej pieniędzy od inwestorów, potem Nowy Jork i Londyn, który uchodzi jednak za stolicę innowacji ze względu na liczbę powstających tutaj firm, rozwiązań oraz przyjazne środowisko regulacyjne. Dalej są Berlin i Singapur. Na mapie fintechów próbuje też zaistnieć Sztokholm. Według opublikowanego w tym tygodniu raportu KPMG nakłady na sektor fintech spadły na świecie z 47 mld USD w 2015 r. do 25 mld USD przed rokiem. W USA inwestycje skurczyły się przeszło o połowę: z 27 mld USD do 12 mld USD. W Europie doszło wręcz do załamania rynku — spadek wyniósł 80 proc.: z 10,9 mld USD do 2,2 mld USD, a w Wielkiej Brytanii do pogromu, gdyż nakłady inwestycyjne w fintech wyniosły tutaj 654 mln USD wobec 4,6 mld USD rok wcześniej. Zdaniem KPMG, mniejsza aktywność inwestorów to skutek niepewności politycznej na świecie i brexitu. Firma spodziewa się odbicia inwestycji w tym roku.

Stąd przygotowywany w Ministerstwie Rozwoju program Cashless Poland.

— Przewidujemy w nim regulacje, które będą stymulować rozliczenia bezgotówkowe pomiędzy firmami. Przekonujemy przedsiębiorców, że wszystko, co wiąże się z obrotem gotówką, jest fizycznym kosztem zarówno dla państwa, jak i dla nich samych. Planujemy, że do połowy tego roku pierwsze rozwiązania prawne z obszaru Cashless Poland powinny być przygotowane i zakończone w pracach rządowych — zapowiada wiceminister rozwoju. Uściśla, że rząd chce rozwijać rynek fintech na dwa sposoby. Po pierwsze, poprzez zaangażowanie polskich banków detalicznych, które są zainteresowane wprowadzaniem tego typu usług, oraz poprzez współpracę z Polskim Funduszem Rozwoju, planującym stworzenie „fintechowego hubu” w ramach swojej struktury. Trwają też prace nad uproszczeniem warunków dla firm z branży, wprowadzających innowacyjne rozwiązania na rynek.

— Na przykład brytyjski nadzorca powołał specjalny program w tym zakresie i my nad podobnym rozwiązaniem pracujemy z Komisją Nadzoru Finansowego — zapowiada Jadwiga Emilewicz. Marek Chrzanowski, nowy szef KNF, jest fanem technologii. To z jego inicjatywy 13 stycznia powstał roboczy zespół ds. fintech. To ważny krok, bo bez zmian regulacyjnych i nastawienia regulatora Polska o hubie technologicznym nie ma co marzyć. Według naszych informacji, przy resorcie rozwoju powołana została też robocza grupa dedykowana start-upom finansowym, która współpracuje z firmami doradczymi nad wypracowaniem strategii w tej sprawie. Radą służą też same fintechy. A mają się czym dzielić, bo wiele z nich samodzielnie przeszło ścieżkę od pomysłu do pozyskania finansowania i klientów.

LiveBank nadaje

Dobrym przykładem jest wspomniany Ailleron, twórca LiveBanku, czyli wirtualnego oddziału, technologii do zdalnego kontaktu z klientem. Notowana na GPW spółka zaczynała od krajowego podwórka, żeby z czasem wyjść na międzynarodowe rynki. Tydzień temu wraz ze swoim partnerem — Standard Chartered Bankiem — LiveBank wszedł do Chin, Hongkongu i Tajwanu. Wcześniej pojawił się w Singapurze, Malezji, Bangkoku. Na międzynarodowym rynku dobrze radzi sobie inny start-up z polskimi korzeniami: Wealth Arc, specjalizujący się w oprogramowaniu pomagającym zarządzać majątkami zamożnych klientów (wealth management). Powstała dwa lata temu spółka ma biura w Zurichu, Waszyngtonie i dział B+R w warszawskim kampusie Google’a.

— Zaczęliśmy od bardzo konserwatywnego rynku w Szwajcarii. Udało się i współpracujemyz kilkoma firmami wealth management. Planujemy ekspansję na różnych frontach. Rozmawiamy głównie z instytucjami finansowymi w Wielkiej Brytanii i na Bliskim Wschodzie. Mamy nadzieję, że uda nam się w tym roku podpisać kilka kontraktów — mówi Mikołaj Firlej z Wealth Arc. Strona internetowa kolejnej polskiej firmy technologicznej, Kontomatika, działa w językach: polskim, angielskim oraz hiszpańskim, portugalskim i rosyjskim. W Polsce jego biznes utrącił regulator, zakazując stosowania tzw. screen scrapingu, czyli usługi polegającej na agregowaniu w jednym miejscu danych z różnych rachunków oraz wykorzystywania tych informacji do oceny zdolności kredytowej. Za granicą jest to powszechnie stosowane rozwiązanie i Kontomatik ma klientów od Wielkiej Brytanii i Hiszpanię po Brazylię.

Anioł stróż

Billon, innowacyjna firma z Polski, wie, jak na świecie wygląda wsparcie instytucjonalne dla start-upów. W połowie grudnia spółka otrzymała tzw. małą licencję od brytyjskiego regulatora, przyznawaną w ramach „piaskownicy” (sand box), czyli środowiska prawnego, w którym obowiązują lżejsze regulacje, pozwalające firmie przetestować swoje rozwiązania. Billon jest jedynym emitentem elektronicznego pieniądza w funtach w Wielkiej Brytanii, korzystającym z tej formuły.

— W trakcie aplikowania o licencję został nam przydzielony specjalista od spraw prawnych, regulacyjnych, który pomagał nam przejść cały proces. Jego wsparcie było nie do przecenienia — mówi Jacek Figuła z Billona.

Zaproszenie

Zapraszamy wszystkie start-upy, firmy fintechowe i technologiczne do zgłaszania swoich rozwiązań i produktów do rankingu Złoty Bankier. W tym roku po raz pierwszy w historii badania zostanie przyznana nagroda dla najlepszego innowacyjnego pomysłu z zakresu finansów.

OKIEM EKSPERTA
Dla dobra wszystkich

ANDRZEJ SZEWCZYK, wiceprezes i dyrektor zarządzający Efigence

Polski rynek usług finansowych, jak i polskie firmy dostarczające dla niego technologię cieszą się na świecie opinią bardzo innowacyjnych i bez wątpienia jesteśmy pod tym względem w światowej czołówce. Rozwój klasycznych firm fintechowych przyspieszy niebawem wraz ze zmianami regulacji i wdrożeniem dyrektywy PSD2. Obok inicjatyw związanych z obsługą płatności, wymianą walut, doradztwem i analizami, powstaną aplikacje wykorzystujące dane klientów, do których dotychczas wyłączny dostęp miały banki. Nie trzeba będzie być bankiem, aby stworzyć aplikację udostępniającą usługi zarezerwowane dotychczas dla podmiotów z licencją. Rozwój fintechów jest bardzo korzystny dla użytkowników, otrzymujących dostęp do innowacyjnych rozwiązań, pomagających korzystać ze skomplikowanych do tej pory usług finansowych. Z punktu widzenia banków fintech zapewnia powiew świeżości. Rozwiązania powstające w mniejszych i dynamicznych podmiotach często są następnie wykorzystywane przez banki. Nowoczesne polskie instytucje finansowe wraz z naszą dynamicznie się rozwijającą branżą fintech mają szansę tworzyć zdrowy i bardzo innowacyjny ekosystem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rząd chce przychylić nieba fintechom