Rząd dokręca motośrubkę

Paweł Janas
16-07-2010, 00:00

Resort infrastruktury zaostrza przepisy dotyczące wymagań technicznych dla aut. Czy to zrewolucjonizuje rynek?

Resort infrastruktury zaostrza przepisy dotyczące wymagań technicznych dla aut. Czy to zrewolucjonizuje rynek?

Od dawna część branży motoryzacyjnej alarmuje, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej nasz kraj został zaśmiecony autozłomem z Zachodu. Wiele spośród najstarszych samochodów to kpina z norm ochrony środowiska oraz zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odpowiadając na postulaty branży, Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia dotyczącego wymagań technicznych dla pojazdów. Ich niespełnienie ma grozić uznaniem tych aut za pojazdy wycofane z eksploatacji. Do 21 lipca resort czeka na uwagi branży na temat dokumentu.

Martwe przepisy?

Z jednej strony dominuje opinia, że nowe przepisy stanowią dobry krok ku poprawie dbałości o ekologię i bezpieczeństwo na drodze (choć pewien niepokój może budzić fakt, że nie będą dotyczyły np. służb mundurowych czy autobusów). Mogłyby też stanowić wstęp do wprowadzenia w przyszłości podarku opartego na parametrach ekologicznych, który zastąpiłby akcyzę na auta. Niestety, zdaniem ekspertów, nowe przepisy mogą pozostać martwe.

— Samo ich wdrożenie niewiele zmieni, dopóki nie będzie uzdrowiony system kontroli pojazdów. Obecnie jest on na tyle nieszczelny, że przepuszcza na krajowe drogi wiele niesprawnych technicznie i zanieczyszczających środowisko pojazdów — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes firmy Samar, monitorującej krajowy rynek motoryzacyjny.

Dodaje, że to od rządu, w tym przypadku resortu infrastruktury, zależy stworzenie systemu skutecznego nadzoru nad stacjami diagnostycznymi.

— Zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom to konstytucyjny obowiązek państwa, powinien dotyczyć także zapewnienia bezpieczeństwa na drodze — dodaje szef Samaru.

Do salonów nie ruszą

Gdyby rozporządzenie opracowane przez resort infrastruktury udało się jednak w wprowadzić w życie, nowe przepisy mogłyby wpłynąć na odmłodzenie parku samochodowego w Polsce (średnia wielu to 14 lat, według niektórych ekspertów — 12)

— Import aut używanych, szczególnie najstarszych z pewnością spadnie — twierdzi Alfred Franke, współwłaściciel firmy analitycznej MotoFocus.

Eksperci wątpią jednak, by wyeliminowanie z rynku nawet większej liczby przestarzałych aut sprawiło, że ludzie chętniej będą kupować nowe samochody.

— Ktoś, kto złomuje grata, nie ruszy na zakupy do autosalonu — zauważa Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Zadowoleni z nowego rozporządzenia mogą być natomiast firmy zajmujące się recyklingiem.

— Będą miały zapewne więcej klientów — dodaje Alfred Franke.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd dokręca motośrubkę