Rząd i RPP muszą siąść do rozmów

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 2001-12-21 00:00

Ten konflikt niczego dobrego nie przyniesie — uważają przedsiębiorcy. Ich zdaniem, potrzebny jest nowy okrągły stół.

Pavel Mirovsky

prezes Polpharmy

- W grudniu stoję po stronie Leszka Balcerowicza i RPP. Niewłaściwe są jakiekolwiek naciski polityczne na radę. Rząd musi przedstawić plan budżetu i przekonać RPP, że finanse państwa są pod kontrolą i nie ma zagrożenia dla gospodarki. Stopy muszą jednak zostać obniżone już w styczniu i wtedy będę po stronie ministra Belki.

Przemysław Chabowski

prezes Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa oraz prezes Morlin

- Zachowanie premiera i ministra finansów w stosunku do RPP jest nie do przyjęcia. Publiczne wymuszanie decyzji na RPP jest karygodne. Ta instytucja powinna być niezależna. W związku z tym nie dziwię się ostatniej decyzji rady, która nie ścięła stóp.

Andrzej Malinowski

prezes Konfederacji Pracodawców Polskich

- System gospodarczy to system naczyń połączonych, dlatego RPP podejmując decyzje powinna przynajmniej konsultować się z rządem. Rada nie może nie zwracać uwagi na to, co się dzieje w gospodarce. Efektem powinno być obniżenie stóp procentowych, bo to byłby impuls do poruszenia gospodarki. Stoimy na progu recesji, a firmy związane z KPP mają poważne problemy z utrzymaniem płynności.

Andrzej Tekiel

prezes Lafarge Polska

- Biorąc pod uwagę obecną sytuację gospodarczą Polski, zgadzam się ze stanowiskiem rządu, który zabiega o to, by stopy procentowe zostały obniżone. Nie może być bowiem tak, że przekraczają one znacznie wysokość inflacji, bo to hamuje gospodarkę. Rząd i RPP powinny jednak dążyć do wypracowania wspólnego stanowiska. Nie można kierować się emocjami i ambicjami. Rada mówi „nie”, bo czuje się szantażowana, a rząd chce postawić na swoim. Strony muszą zacząć ze sobą rozmawiać i przedstawić konkretne argumenty na poparcie swoich stanowisk. Tymczasem dialog odbywa się poprzez media.

Marek Moczulski

prezes Agros Fortuna

- Rząd ma rację mówiąc, że stopy procentowe są za wysokie i z pewnością należy je obniżyć. Stopy są ważnym — aczkolwiek nie jedynym — instrumentem pobudzania gospodarki. Rząd powinien także zadbać o stworzenie bardziej przyjaznych warunków dla rozwoju przedsiębiorczości. Nie pomagają w tym wysokie podatki i mało sprzyjające działania administracji, np. częste kontrole.

Maciej Semeniuk

prezes Danske Bank Polska

- Żądania rządu i naciski z jego strony dotyczące kolejnej obniżki stóp procentowych to ewidentny zamach na niezależność RPP i osłabienie funkcji Narodowego Banku Polskiego. Mam bardzo negatywne odczucia związane z konfliktem, którego w ogóle nie powinno być. Projekt nowelizacji ustawy o NBP, w szczególności zaś punkt dotyczący zwiększenia liczby członków RPP o sześć osób, będzie jedynie dodatkowym naciskiem rządu na RPP.

Andrzej Kosecki

prezes BSK Leasing

- Byłem przeciwny obniżaniu stóp procentowych. Skutki takiego posunięcia i tak nie byłyby widoczne w ciągu najbliższego półrocza. Istnieje natomiast realna groźba, że na początku przyszłego roku inflacja może wzrosnąć i w 2002 r. będzie wyższa niż 3,6 proc. Prasa skupia się na pokazywaniu znaczącej dysproporcji między oprocentowaniem kredytów a depozytów. Tymczasem 80 proc. kredytów udzielanych przez działające w Polsce banki to kredyty dla klientów korporacyjnych. Ich oprocentowanie jest oparte na stawce WIBOR, i tu różnice są znacznie mniejsze.

Jan Rościszewski

prezes TUnŻ Cardif

- Niezawisłość Rady Polityki Pieniężnej jest niezbędna i każdy zamach na jej niezależność byłby niewłaściwy. Można jednak dyskutować nad wysokością stóp procentowych i z tego powodu powinna istnieć współpraca między radą a rządem. Konflikt tych instytucji nie służy państwu.

Paweł Kuraszkiewicz

prezes E.ON Polska

- W RPP zasiadają fachowcy i można oczekiwać, że podejmują decyzje, kierując się racjonalnymi przesłankami. Jednak trudno odmówić racji rządowi, który musi jakoś sobie poradzić z dziurą budżetową. Nie ma wątpliwości, że niezależność RPP jest konieczna, ale nie wolno jej niezależności wykorzystywać w rozgrywkach polityczno-personalnych. Konflikt, w którym poważne instytucje zachowują się jak mały Jaś i nawzajem robią sobie na złość, z pewnością nikomu nie służy.

Jacek Duch

prezes Prokom Internet

- Ponieważ nie jestem ekonomistą, trudno mi oceniać decyzje RPP. Sytuacja gospodarcza, spadek inflacji, pogorszenie koniunktury i recesja gospodarcza — wydawało się, że to wszystko przemawia za obniżeniem stóp. Z kolei nie wiadomo, czy obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej — czyli ukłon w stronę banków — przełoży się na oprocentowanie depozytów i kredytów. Niestety, w Polsce polityka banków nie sprzyja ani oszczędzaniu, ani działalności gospodarczej, ani inwestycjom.

Jan Małachowski

prezes Polmosu Białystok

- Najlepiej dla gospodarki byłoby, gdyby i rząd, i Rada Polityki Pieniężnej doszły do porozumienia. Wciąż bowiem nie ma pewności co do sprawy przyszłorocznych podatków. Kurs złotego jest bardzo wysoki, konieczne więc są bodźce dla rozwoju gospodarki, a nie spory.