Rząd się rozmyślił, wyższy VAT zostaje

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 27-03-2013, 00:00

Nie będzie powrotu do dawnej stawki podatku. Prowizorka znowu okazuje się trwała.

Niedowiarkowie mieli rację — rząd wycofuje się z obietnicy, że od początku 2014 r. obniży główną stawkę VAT z 23 do 22 proc. (podwyżka z 2011 r. miała obowiązywać jedynie trzy lata).

— Musiałaby nastąpić radykalna poprawa w drugiej połowie roku, żebyśmy obniżyli VAT. Dzisiaj wydaje się to bardzo mało prawdopodobne — zapowiedział premier Donald Tusk.

Jeszcze w połowie marca rząd podtrzymywał deklarację obniżenia podatku. Janusz Cichoń, wiceminister finansów, twierdził, że „wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w 2014 r. wrócimy do stawki 22 proc.”.

— Wypowiedź wiceministra Cichonia była przesadnie optymistyczna, biorąc pod uwagę to, co się dzieje dzisiaj w gospodarce i finansach Polski i Europy — stwierdził Donald Tusk. Jak twierdzi Marek Grelowski, przewodniczący rady głównej Business Centre Club, właściwie od samego początku było wiadomo, że rząd nie dotrzyma słowa i nie wróci do dawnej stawki VAT. — Po raz kolejny przekonaliśmy się, że wszystkie prowizorki w polskim prawie okazują się najbardziej trwałe. Zwłaszcza w ostatnich miesiącach, kiedy dochody z VAT wyraźnie spadały, było wiadomo, że rząd nie zgodzi się na obniżkę — mówi Marek Grelowski. Eksperci przyznają jednak, że dla gospodarki różnica 1 pkt proc. w stawce VAT nie będzie bardzo dotkliwa.

— Jeśli podatki muszą iść w górę, najlepiej jeśli podnosi się właśnie VAT, bo obciąża on konsumpcję, a nie pracę. Taki ruch w mniejszym stopniu ogranicza konkurencyjność gospodarki — mówi Marek Grelowski. Konsumpcja też nie powinna na tej decyzji mocno ucierpieć.

— Obniżka podatku o 1 pkt proc. spowodowałaby spadek inflacji w 2014 r. o 0,4 pkt proc. Czyli ceny wzrosłyby o 1,6 proc., a nie o 2 proc., jak prognozujemy. To niewielka różnica i nie wpływa na oczekiwania dotyczące stóp procentowych — twierdzi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu