Rząd spławił posiadaczy przedwojennych obligacji

DI
opublikowano: 2008-10-31 17:29

Senatorowie Platformy Obywatelskiej chcieli pomóc tym, którzy po dziadkach i rodzicach mają w rękach przedwojenne obligacje państwowe. Nie pomogą. - Zostaliśmy opieprzeni przez własny rząd. Usłyszeliśmy, że mamy tego nie tykać – powiedział jeden z senatorów. O sprawie napisała „Gazeta Wyborcza”.

Dziennik przytacza historię kobiety posiadającej obligacje przedwojenne z 1935 r., o nominale 100 zł. Nominalnie papier jest dziś wart tysiąc złotych. Plus odsetki. Rząd jednak ma problem, skąd wziąć pieniądze na ich wykup. „Szacowano, że może to budżet kosztować nawet 5 mld zł, choć nikt nie wie, ile obligacji jest jeszcze na rynku czy w klaserach kolekcjonerów” – czytamy w „Wyborczej”. Gazeta przytacza niegdysiejszą wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego: "Będziemy musieli się z tym jakoś uporać, ale nie na zasadzie 100-proc. zwrotu”. I kolejną czczą obietnicę – tym razem senatorów Platformy Obywatelskiej. Obietnicę pustą, bo Ministerstwo Finansów zareagowało na senacką uchwałę alergicznie. - Wytłumaczono nam, że mamy się od tej sprawy odpieprzyć – powiedział „GW” anonimowo jeden z senatorów komisji. Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów tłumaczy: „Roszczenie majątkowe podlega dziesięcioletniemu przedawnieniu, co do zasady więc wszystkie wyemitowane przed II wojną światową przez skarb państwa papiery wartościowe uległy przedawnieniu”.