Rząd świętuje, zaległości prawne rosną

Rafał Kerger
22-02-2006, 00:00

Ustawę o partnerstwie publiczno-prywatnym, która weszła w życie w październiku zeszłego roku, uchwalił poprzedni parlament. Ale rozporządzeń do niej jak nie było, tak nie ma. Tłumaczenie, jak ważne dla rozwoju infrastruktury i absorpcji środków unijnych jest prawo umożliwiające wspólną — przedsiębiorców, samorządów i rządu — budowę autostrad, szpitali, szkół, elektrowni i tym podobnych, jest raczej zbędne.

Zgodnie z dyrektywami unijnymi, nowe przepisy dotyczące zamówień publicznych powinny być gotowe do 31 stycznia 2006 r. Rząd Marka Belki opracował stosowne poprawki już w kwietniu 2005. Gabinet Kazimierza Marcinkiewicza porwał się jednak na autopoprawkę do tego, co zrobili poprzednicy (zmienić się miały m.in. progi, od których ma być organizowana przetargowa procedura — z 6 tys. na 60 tys. euro). Efekt? Nie ma efektu. Rząd już wycofał się z dużej części swojej nowelizacji — progi przetargowe zostaną te same, a jeszcze w poprzednim tygodniu nad zmianami w tym prawie pracowała podkomisja.

Rząd zgłosił propozycje zmian podatkowych. To prawda — tyle że nie wiadomo do końca, czy propozycje nowelizacji podatkowych minister Zyty Gilowskiej są rządowe czy autorskie — to raz. Po drugie — dla małych przedsiębiorców będzie po ich wprowadzeniu raczej drożej. Zniknąć mogą najprostsze formy podatkowego rozliczania się: tak zwana karta podatkowa i podatkowy ryczałt. Zresztą to wciąż tylko propozycje. Nawet radni Częstochowy są skuteczniejsi od rządu; ostatnio stwierdzili, że psy nie powinny w tym mieście uporczywie szczekać. Szczególnie w nocy. Tylko czy psy coś o tym wiedzą?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Kerger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rząd świętuje, zaległości prawne rosną