Rząd sypie pomysłami – na dobry węgiel i kopalnie

Oporni samorządowcy, nowe kopalnie i ceny — tym będzie żyła w 2018 r. polska branża węglowa. W miedzi tematem będą podwyżki.

Polskie firmy węglowe będą się w tym roku chwalić zyskami osiągniętymi w 2017 r., ale to nie znaczy, że po latach kryzysu ich problemy zostały rozwiązane. Wystarczy przyłożyć ucho do drzwi Ministerstwa Energii (ME): pomysł goni pomysł. Po pierwsze, tematem do dyskusji na nowy rok jest budowa nowych kopalni w Polsce, a zwłaszcza przeszkody, które — zdaniem ministra energii— uniemożliwiają takie inwestycje. Minister Krzysztof Tchórzewski mówił już o nich przy okazji uroczystości barbórkowych na początku grudnia. — Potrzebuję dwóch miejsc na dobry węgiel i dobre kopalnie, niefrasobliwość administracji na Śląsku jest dla mnie niezrozumiała. Gminy uchwalają plan zagospodarowania przestrzennego na terenie, na którym węgiel jest tylko 400 m pod ziemią. W takich miejscach nie może powstawać normalna zabudowa. Proszę wyciągać wnioski, proszę dokonać przeglądu. Trzeba odkręcić to, co się dzieje na Śląsku — zwracał się Krzysztof Tchórzewski do przedstawicieli gmin na łamach „Dziennika Zachodniego”.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

W Ministerstwie Energii można usłyszeć, że urzędnicy zebrali już dokumenty wskazujące na nieprawidłowości przy uchwalaniu niektórych planów zagospodarowania. Może to oznaczać kłopoty prawne dla samorządowców, a dla sprawy rozgłos, gdyż zbliża się kampania przed wyborami samorządowymi. W ME dominuje przekonanie, że kopalnie w Polsce powinna zbudować i zbuduje polska firma. Tymczasem dwa najbardziej zaawansowane projekty ma inwestor zagraniczny — australijska firma Prairie Mining. Inwestor nie ma jeszcze koncesji wydobywczych, a ubiegać się o nie będziew 2018 r. Decyzje podejmie Ministerstwo Środowiska. Zgoda administracji na budowę kopalni to jedno, a zdobycie pieniędzy na budowę to drugie. Koszt inwestycji liczy się w miliardach złotych, a światowe banki coraz częściej deklarują, że węgla finansować już nie chcą. Stąd ministerialny pomysł wprowadzenia na giełdę Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Losy PGG mają szanse stać się drugim ważnym tematem dla polskiego górnictwa w 2018 r.

— Rynek węgla jest ustabilizowany, a nadwyżki nie ma i nigdy nie było. Czas, by PGG zdobyła pieniądze na budowę nowych kopalni — twierdzą rozmówcy z ME.

Niewykluczone, że PGG będzie się z tym śpieszyć. Wszak eksperci katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu przewidują spadek cen węgla. „Można przyjąć, że po dynamicznym wzroście cen na rynkach spot, podyktowanym popytem z Azji, nadszedł czas na korektę bądź początek dekoniunktury. Rynek wydaje się nasycony” — cytuje ich raport PAP. Wyzwania górnicze, choć mniej związane z cenami surowca, czekają też miedziowy KGHM. Koncern musi stawić czoła oczekiwaniom pracowników. — Producenci miedzi, podobnie jak w 2017 r., prawdopodobnie będą się zmagać z zakłóceniami produkcji w postaci strajków,

problemów technicznych oraz renegocjacji kontraktów pracowniczych w wielu kopalniach — uważa Radosław Domagalski-Łabędzki, prezes KGHM. Ceny miedzi nie są dla niego powodem do zmartwienia.

— Zapatruję się pozytywnie na rozwój wydarzeń na rynkach globalnych w tym roku. Kluczowym czynnikiem dla kształtowania się cen metali pozostanie wzrost gospodarczy na świecie oraz wartość dolara amerykańskiego. Jeśli zaś chodzi o sytuację gospodarczą w Polsce, również jestem optymistą. Może to, niestety, nieco pogorszyć kondycję eksporterów ze względu na potencjalne umocnienie złotego — przewiduje szef KGHM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Rząd sypie pomysłami – na dobry węgiel i kopalnie