Rząd ujawni stan finansów publicznych-Steinhoff

opublikowano: 2001-09-03 12:26

OSLO (Reuters) - Prawicowy rząd ujawni w tym tygodniu jakim problemom w przyszłorocznych finansach musi sprostać. Gabinet wyrazi też swoją nadzieję na ponadpartyjne poparcie dla potrzebnych reform, powiedział w poniedziałek wicepremier Janusz Steinhoff.

Steinhoff, który jest w Norwegii w celu podpisania umowy o dostawie gazu, powiedział dziennikarzom, że gabinet przygotowuje dokument dotyczący stanu finansów publicznych na wtorkowe nadzwyczajne spotkanie rządu z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.

Dokument ten zostanie także w środę poddany debacie w parlamencie.

Mniejszościowy rząd, wedle sondaży zmierzający do porażki na rzecz lewicowej opozycji w wyborach 23 września, musi zatwierdzić poważne cięcia w wydatkach, aby uniknąć kryzysu finansów publicznych.

"Mam nadzieję, że decyzje dotyczące przyszłorocznych finansów publicznych zostaną podjęte w porozumieniu z opozycją. Nie mówimy już tylko o budżecie, który zostanie prawdopodobnie zatwierdzony przez nowy rząd, ale także o reformach" - powiedział Steinhoff.

"Prawdopodobnie w środę pan Premier przedstawi w sejmie opis finansów publicznych. We wtorek będzie się nim zajmowała Rada Gabinetowa" - dodał.

Aby uniknąć wzrostu przyszłorocznego deficytu budżetowego do ponad 10 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), rząd musi ograniczyć niedobór finansów publiczych o około 50 miliardów złotych - czyli około 25 procent wydatków państwowych.

Nawet po wprowadzeniu tak drastycznych cięć, co bez wątpienia nie wywoła entuzjazmu wyborców, deficyt budżetowy zamknie się na poziomie około pięciu procent PKB, wobec 3,9 procent planowanych w tym roku.

Steinhoff, który jest także ministrem gospodarki powiedział, że gabinet rozważa zamrożenie progów podatkowych na poziomie z końca roku.

Progi te jak dotąd podlegały corocznej indeksacji zgodnie ze stopniem inflacji, który według prognoz ma spaść do sześciu procent na koniec 2001 roku, wobec 8,5 procent w roku ubiegłym.

Progi podatkowe obecnie są na poziomie 19, 30 i 40 procent.

Steinhoff dodał, że jest osobiście przeciwny wprowadzeniu podatku importowego w 2001 roku.

Wicepremier uspokoił także rynki finansowe, które ostatnio były pełne obaw, że rząd będzie starał się zwiększyć dochody budżetowe, niż wprowadzić niepopularne ograniczenia w czasie kampanii przedwyborczej, twierdząc, że rząd "zacznie od poddania analizie strony wydatków."

((Marta Karpińska, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))