W tym roku, zamiast zaplanowanych 7,5 proc., inflacja osiągnie 14,5 proc. W roku następnym, zamiast prognozowanych 6,8 proc., inflacja może wynieść 9,6 proc.
Zdaniem wicepremiera, są to "najbardziej pesymistyczne" prognozy, lecz "rząd stara się, by sytuacja była lepsza".
Od stycznia do października ceny na Ukrainie wzrosły średnio o 11,5 proc. W zastraszającym tempie drożeją artykuły spożywcze, paliwa i mieszkania.
Rada Ministrów obniżyła także prognozy wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB): z 7,2 proc. do 6,8 proc.
Jarosław Junko (PAP)