Rząd ukróci lewe zwolnienia lekarskie

opublikowano: 02-02-2021, 20:00

Koniec wydłużania w nieskończoność zwolnień lekarskich. To dobry pomysł utrudniający kombinatorstwo – twierdzą eksperci z organizacji biznesowych.

Przeczytaj i dowiedz się

W jaki sposób MRiPS chce zmienić przepisy dotyczące zwolnień

Jakie jest uzasadnienie tego projektu

Co na ten temat sądzą pracodawcy

Rząd postanowił wreszcie zabrać się za patologię mocno nadszarpującą finanse Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), czyli „załatwianie” zwolnień lekarskich na długi czas.

Pomysł jest taki, aby po 182-dniowym zwolnieniu lekarskim nie było już możliwości niemal natychmiastowego uzyskiwania prawa do kolejnych 182 dni chorobowego. W jaki sposób? Nowe przepisy będą wymagać przynajmniej 60-dniowego okresu przerwy w zwolnieniu lekarskim, aby odnowić sobie prawo do kolejnych 6 miesięcy płatnej absencji od pracy.

Szukanie oszczędności
Szukanie oszczędności
Kierowany przez Gertrudę Uścińską ZUS szuka oszczędności gdzie tylko może. Przy okazji chciałby pozbyć się kosztownej dla społeczeństwa patologii w postaci wielomiesięcznych lewych zwolnień lekarskich.
materiały prasowe

Pan płaci, pani płaci...

Proceder “lewych” zwolnień lekarskich branych na wiele miesięcy jest możliwy dzięki obowiązującym przepisom. W tym czasie przebywającym na nich osobom nie można np. wręczyć wypowiedzenia. Rekordziści potrafią przeciągać takie zwolnienia przez lata. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) stara się kontrolować zasadność udzielanych zwolnień, lecz nie jest w stanie całkowicie wyeliminować patologii. Do 33 dni płaci pracodawca, powyżej tego okresu zasiłki chorobowe wypłaca ZUS, który co roku dostaje wielomiliardowe dotacje z budżetu państwa.

Ukrócić proceder nienależnych, długotrwałych zwolnień lekarskich, postanowiło Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS). Stosowne zmiany zawarło w bardzo obszernym projekcie zmian w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. W uzasadnieniu czytamy:”Projektowane zmiany przewidują nowe zasady zaliczania okresów niezdolności do pracy do jednego okresu zasiłkowego. Będą do niego zaliczone okresy zarówno nieprzerwanej niezdolności do pracy, jak również okresy niezdolności do pracy, które zaistniały przed/po przerwie, jeżeli przerwa ta nie jest dłuższa niż 60 dni i jeżeli niezdolność ta nie występuje w okresie ciąży. Z jednej strony taka regulacja ograniczy nadużycia, z drugiej ochroni osobę ubezpieczoną. Nie zmieni się długość okresu zasiłkowego – wynosi on co zasady 182 dni”.

Te sformułowania wyjaśniają eksperci.

Uderzenie w oszustów

- Obecnie wystarczy, że ktoś po 182 dniach zwolnienia lekarskiego chociaż na jeden dzień wróci do pracy albo, co zdarza się częściej, weźmie dzień urlopu i nabywa prawo do następnego 182-dniowego okresu zasiłku chorobowego. Później sytuacja może być powtarzana. Oczywiście to sytuacja dogodna dla osób rzeczywiście przewlekle chorych, którym taka ochrona się należy, ale z drugiej strony wykorzystywane to jest przez oszustów załatwiających sobie zwolnienia lekarskie na wiele miesięcy, a nawet lat. W ten sposób np. uniemożliwiają zwolnienie ich z pracy, gdyż wypowiedzeń nie można wręczać osobom będącym na zwolnieniach lekarskich – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Podkreśla, że pomysł rządu zasługuje na poparcie.

- Z projektu resortu rodziny i polityki społecznej wynika, że aby mieć prawo do drugiego i kolejnych 182-dniowych okresów świadczeń chorobowych trzeba będzie między tymi okresami mieć co najmniej 60-dniową przerwę w zwolnieniu lekarskim. To znacznie utrudni kombinowanie z długotrwałymi zwolnieniami. Dobrze, że rząd wreszcie chce zwalczyć tę patologię – mówi Łukasz Kozłowski.

Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan (przez 12 lat był członkiem rady nadzorczej ZUS), mówi o rozsądnym kompromisie.

- To racjonalne i kompromisowe rozwiązanie. Z czasów, gdy byłem w radzie nadzorczej ZUS, znam przypadek oszusta, który był na zwolnieniu lekarskim przez sześć lat. Jak takie przypadki nazwać, jeśli nie wielką patologią, za którą płaci całe społeczeństwo? Planowane zmiany spowodują, że ludzie będą starali się przechodzić rehabilitację, żeby wrócić do pracy, a obłożnie chorzy, niezdolni do pracy, będą występować o renty. Należy poprzeć propozycje rządu, ponieważ utrzymują ochronę osób rzeczywiście przewlekle chorych, ale są korzystne dla systemu ubezpieczeń społecznych oraz dla pracodawców – mówi Jeremi Mordasewicz.

Resort rodziny i polityki społecznej szacuje, że dzięki tej zmianie ZUS zaoszczędzi rocznie co najmniej 700 mln zł.

Rząd zakłada, że nowe regulacje wejdą w życie 1 kwietnia 2021 r.

574 tys. - tyle zwolnień lekarskich skontrolował ZUS w 2019 r….

207 mln zł - … i taką łączną kwotę nie należnych zasiłków chorobowych odebrał w ich wyniku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane