Rząd unika podjęcia trudnych reform-analitycy

ZAKŁADY ELEKTROD WĘGLOWYCH S.A.
opublikowano: 2003-03-20 16:27

Rząd unika podjęcia trudnych reform-analitycy WARSZAWA (Reuters) - Rząd uchylił się od podjęcia trudnych decyzji w sprawie reformy
finansów publicznych, aby zatuszować podziały, które mogą ujawnić się ponownie podczas
nadchodzących tygodni, powiedzieli w czwartek analitycy. W środę rząd kierunkowo przyjął proponowany przez ministra finansów Grzegorza
Kołodkę program naprawy finansów publicznych. W ten sposób premier Leszek Miller uniknął
dymisji ministra finansów, która mogłaby okazać się śmiertelnym ciosem dla
mniejszościowego rządu. Jednak program ograniczonych reform przedstawiony przez Kołodkę raczej nie zostanie
przyjęty w całości, o czym świadczyło trwające 10 godzin posiedzenie rządu, które jeden z
polityków koalicji rządowej określił jako "burzliwe". Dlatego wyraźne postępy we wdrażaniu reform pojawią się zapewne dopiero po czerwcowym
referendum w sprawie czonkostwa w UE. "Decyzja rządu pozwoliła uniknąć dymisji Kołodki. Jednak wyraźnie widać, że rząd
jest podzielony w sprawie reform" - powiedział Krzysztof Rybiński, główny ekonomista
BPH-PBK. Opozycyjna Platforma Obywatelska (PO), na której głosy liczy Kołodko, powściągliwie
oceniła wynik posiedzenia rządu. "Środowe posiedzenie rządu wskazuje na brak determinacji przy wdrażaniu bolesnych,
ale koniecznych reform" - powiedział Rafał Zagórny, poseł PO i były wiceminister
finansów. Prezydent Aleksander Kwaśniewski przewodniczył w czwartek posiedzeniu rady
gabinetowej, która zająć się miała między innymi postępami we wdrażaniu reformy budżetu. Zdaniem niektórych polskich mediów Kwaśniewski zaczyna tracić zaufanie do Millera i
może użyć swoich wpływów, by skłonić go do rezygnacji po unijnym referendum oraz powołać
nowy rząd, który cieszyłby się poparciem części opozycji dla reform gospodarczych. "Pakiet Kołodki to minimum. Jednak teraz istnieje zagrożenie, że jeszcze zostanie
rozwodniony" - powiedziała osoba zbliżona do pałacu prezydenckiego. Złoty spokojnie zareagował na wynik spotkania rządu, a uwaga inwestorów skupiała się
przede wszystkim na wojnie w Iraku. Jednak niepewna sytuacja na scenie politycznej
przyczyniła się od początku tego roku do spadku złotego o siedem procent wobec euro. REFORMY DO UE Kołodko uważa, że wprowadzenie zaproponowanych przez niego reform pozwoli uczynić
budżet bardziej elastycznym, dzięki czemu Polska poradzi sobie z kosztami wejścia do UE,
pobudzi wzrost oraz pozwoli na swobodne przyjęcie euro około 2007 roku. Pakiet zakłada niewielką obniżkę podatków, likwidację ulg oraz indeksacji świadczeń
socjalnych. Dzięki temu rząd będzie mógł wygospodarować środki na współfinansowanie
projektów unijnych. Jednak ministrowie zażądali dodatkowych szczegółów za miesiąc - po tym jak projekt
zostanie przedyskutowany z partnerami społecznymi - związkami zawodowymi i
stowarzyszeniami pracodawców, a także bankiem centralnym. Według nieoficjalnych informacji, minister pracy i polityki społecznej, Jerzy
Hausner sprzeciwił się rezygnacji z indeksacji rent i emerytur. Jego zdaniem taki ruch
zaszkodzi i tak niskim notowaniom rządu oraz może okazać się sprzeczny z konstytucją. Kołodko może teraz podwoić swoje starania, by przekonać bank centralny do uwolnienia
części rezerwy rewaluacyjnej. "Rozmowy z bankiem centralnym na temat rezerwy rewaluacyjnej będą kluczowe" -
powiedział Marcin Mróz, analityk SG Bank. Rezerwa rewaluacyjna o wartości 27 miliardów złotych stanowi różnicę między średnim
kursem po jakim NBP kupił obce waluty, głównie w latach 90-tych, a obecnym kursem
złotego. Prezes NBP, Leszek Balcerowicz powiedział natomiast, że w czasach zawirowań
gospodarczych i niepewności dotyczącej globalnej sytuacji geopolitycznej, szczególnego
znaczenia nabierają rezerwy walutowe posiadane przez państwo. Wypowiedź ta może sugerować, że bank centralny nie zmienia swego stanowiska, iż
rezerwy walutowe znajdują się na odpowiednim poziomie i że nie należy rozwiązywać
nawet części rezerwy rewaluacyjnej. "Jest oczywiste, że bardzo ważnym stabilizatorem sytuacji są rezerwy dewizowe. W
czasach podwyższonej niepewności ich rola jest jeszcze większa" - powiedział Balcerowicz
podczas seminarium na temat bankowości. ((Autor: Marcin Grajewski; Redagował: Piotr Skolimowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: marcin.goclowski.reuters.com
@reuters.net))