Ministerstwo Finansów (MF) zaprezentowało projekt rozporządzenia Rady Ministrów powołującego komisję kodyfikacyjną prawa podatkowego. To krok do realizacji zapowiedzi ministra finansów Mateusza Szczurka z listopada 2013 r. o zniesieniu obecnej ordynacji podatkowej i zastąpieniu jej kodeksem praw i obowiązków podatnika. Komisja ma zacząć działać 1 października tego roku. „Do zadań komisji należeć będzie opracowanie kompleksowej regulacji rangi ustawowej dotyczącej ogólnego prawa podatkowego. Koncepcja tej regulacji zostanie opracowana w terminie 1 roku od pierwszego posiedzenia komisji. W terminie 3 lat od dnia opracowania koncepcji zostanie opracowany projekt ustawy i projektu rozporządzeń wykonawczych” — czytamy w uzasadnieniu MF.
Biorąc pod uwagę zakładane tempo tworzenia kodeksu podatkowego, jego ostateczne uchwalenie i wejście w życie nastąpi nie wcześniej niż za około 5 lat. W skład 15-osobowej komisji mają wejść powoływani przez premiera (na wniosek ministra finansów) przedstawiciele resortu, wybitni naukowcy oraz eksperci podatkowi. Ponadto komisja będzie mogła powoływać zespoły problemowe oraz delegować swoich członków na zagraniczne „wizyty studyjne”. Za pracę członkowie zespołu będą otrzymywać wynagrodzenie — przewodniczący komisji ma uzyskiwać miesięcznie 5,5 tys. zł, zastępca 3,5 tys. zł, a członkowie komisji po 2 tys. zł. Komisja będzie mogła również zlecać sporządzanie opracowań (płatnych) ekspertom zewnętrznym. MF szacuje, że wydatki ponoszone przez budżet państwa na sfinansowanie działalności tej komisji przekroczą w ciągu pięciu lat 2 mln zł. Większość kosztów pochłonie wynagrodzenie komisji (ok. 354 tys. zł rocznie). Na etapie tworzenia projektu kodeksu wydatki na ekspertyzy zewnętrzne na każdy rok mogą wynieść ok. 50 tys. zł. Roczne wydatki na podróże członków komisji pochłoną ok. 45 tys. zł. Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), pomysł powołania komisji ocenia krytycznie.
— Chciałbym tylko przypomnieć, że niedawno NIK w raporcie stwierdziła, że prawo podatkowe jest w Polsce przestrzegane przez urzędników. To kto tu się myli? Jednak nie ulega wątpliwości, że polskie prawo podatkowe pozostawia wiele do życzenia i każda inicjatywa zmierzająca do jego naprawy zasługuje na poparcie. Jednak dziwaczna jest inicjatywa powoływania jakiejś kilkunastoosobowej komisji, której się daje kilka lat na opracowanie projektu ustawy. Ponadto jej członkowie dostaną niemałe pieniądze z budżetu państwa tytułem wynagrodzenia. Absolutnie nie wierzę, że ta komisja cokolwiek dobrego zdziała, raczej stworzy potworka prawnego. To pozorowane działania obliczone na stworzenie kolejnej synekury albo szumu na potrzeby kampanii wyborczej — mówi Cezary Kaźmierczak.
Podkreśla, że pomysł powołania komisji kodyfikacyjnej prawa podatkowego ma zamaskować dotychczasowe winy rządu w sferze podatków.
— Ten rząd jest odpowiedzialny za totalne psucie prawa podatkowego w ostatnich latach. I jego obowiązkiem jest naprawianie złego prawa poprzez tworzenie ustaw, a nie powoływanie jakichś komisji do zadań specjalnych. Ponadto czemu aż kilka lat ta komisja ma deliberować nad jakimś projektem? To można zrobić dużo szybciej i znacznie taniej — dodaje prezes ZPP. Obecnie MF kończy prace nad dużą nowelizacją ordynacji podatkowej. Została ona okrzyknięta przez ekspertów najbardziej niebezpiecznym dla przedsiębiorców projektem ostatnich 10 lat.