Rząd znalazł wreszcie cel w życiu

Adam Sofuł
opublikowano: 2008-10-29 00:00

Donald Tusk rządzi bez przekonania. Przedstawia wprawdzie jakieś projekty, ale trudno dostrzec determinację w ich wdrażaniu. Dlatego gdy kilka tygodni temu premier zaskoczył swojego ministra finansów planem wprowadzenia euro w 2011 roku, wszyscy byli przekonani, że to tylko luźna uwaga i sprawa rozejdzie się po kościach. A to było na poważnie.

Przyjęcie przez Radę Ministrów tzw. mapy drogowej o niczym wprawdzie nie musi świadczyć — nie takie śmiałe plany rząd już miał i odpuszczał walkę o nie na forum parlamentu. Tym razem premier rozmawiał już o wejściu do strefy euro z Jarosławem Kaczyńskim, namawiał do europejskiej waluty prezydenta, zapowiada spotkanie w tej sprawie z szefami ugrupowań parlamentarnych. Rządowi naprawdę na euro zależy.

Można przyjąć negatywny scenariusz, że rząd woli rozmawiać o euro niż o kryzysie — bo temat przyjemniejszy i bardziej odległy. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Kryzys potrwa pewnie ładnych kilka lat, więc i determinacja rządu w sprawie wspólnej waluty może szybko się nie wyczerpie.

Adam Sofuł