Rządowy bilans otwarcia podzielił ekonomistów

Marek Knitter, Lesław Kretowicz
04-01-2002, 00:00

Bilans otwarcia opublikowany przez rząd SLD–UP– –PSL nie pozostawia suchej nitki na poprzednikach. Zawiera jednak sformułowania, które wielu ekonomistom wydają się nadużyciem.

Ekonomiści są zgodni, że prywatyzacja w ostatnich latach miała charakter wybitnie fiskalny — jak napisano w raporcie.

— Idealnie byłoby, gdyby znaczące środki z prywatyzacji przeznaczone zostały na inwestycje. W praktyce jednak okazało się inaczej — mówi Marek Zuber, ekonomista BPH PBK.

Praktycznie wszyscy ekonomiści są za wprowadzaniem niższych podatków. Podkreślają jednak, że ogromne bezrobocie to nie tylko efekt wysokich obciążeń fiskalnych.

— Ważnym elementem jest kodeks pracy. Należy zastanowić się nad uelastycznieniem jego przepisów — zauważa Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG BG.

W dłuższym okresie obniżenie podatków jest potrzebne do pobudzenia gospodarki. Jednak jeśli cięcie ma być skuteczne, musi być dość głębokie. Na razie jednak nie jest to możliwe, bo wówczas nie będzie środków na pokrycie zmniejszonych dochodów w pierwszym roku budżetowym po ich obniżce. Ekonomiści zaznaczają, że nowy rząd w raporcie nie sprecyzował, jak zamierza pokryć ubytki po obniżeniu podatków najmniej zarabiającym.

Richard Mbewe, główny ekonomista WGI, twierdzi, że najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie podatku liniowego wraz z ograniczeniem podatku pośredniego. Ma to przede wszystkim uprościć system i ułatwić procedurę ściągania podatków.

Raport przygotowany przez specjalistów rządowych zaznacza, że problemy finansowe państwa były w dużej mierze efektem niespójnej polityki makroekonomicznej. Jako drugi czynnik twórcy raportu wymieniają wysokie stopy procentowe, próby ograniczania deficytu budżetowego za wszelką cenę i przesunięcie wydatków na rok 2001. Ekonomiści bronią RPP twierdząc, że wysokie stopy procentowe w tym okresie były odpowiedzią na rozluźnienie polityki fiskalnej państwa.

— Trudna sytuacja wynikała przede wszystkim z zaniechania restrukturyzacji finansów publicznych już w połowie lat 90. — mówi Marek Zuber.

Analizując raport otwarcia ekonomiści zwracają uwagę, że duży wpływ na obecny stan finansów państwa ma spowolnienie gospodarcze na świecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter, Lesław Kretowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rządowy bilans otwarcia podzielił ekonomistów