Czytasz dzięki

Rzecznik Finansowy przystąpił do sprawy przeciwko PKO BP

  • PAP
opublikowano: 27-10-2020, 13:59

Rzecznik Finansowy zdecydował o wstąpieniu do sprawy wszczętej z powództwa konsumentów przeciwko bankowi PKO BP. Sprawa dotyczy kredytu hipotecznego "Alicja" - podało Biuro Rzecznika w komunikacie we wtorek.

Według Rzecznika umowa kredytu hipotecznego "Alicja" jest "tak skonstruowana, że klienci nie wiedzą, kiedy skończą spłacać swój dług".Jego zdaniem umowa zawarta przez powodów z bankiem zawiera szereg postanowień umownych niezgodnych z prawem bankowym, a także przepisami gwarantującymi ochronę konsumentów, zawartymi w kodeksie cywilnym."Poważne zastrzeżenia budzi brak wskazania w umowie terminu ostatecznej spłaty kredytu" - stwierdził Mariusz Golecki, piastujący urząd Rzecznika Finansowego."Trzeba pamiętać, że jest to jeden z głównych elementów umowy kredytu, który pozwala kredytobiorcy zakreślić horyzont czasowy spłaty długu" - dodał.Golecki wskazał dodatkowo, że klienci banku, pomimo ponad dwudziestoletniej regularnej spłaty zobowiązania, nadal mają do uregulowania dług przekraczający pożyczoną kwotę."Wynika to przede wszystkim z zawartego w umowie sposobu ustalania oprocentowania kredytu" – wskazał Golecki.Rzecznik poinformował, że w tym przypadku klienci zaciągnęli w 1997 r. kredyt na kwotę 25 tys. zł."Po 20 latach ciągłej spłaty kredytu, zgodnie z wyliczeniem przedstawionym przez bank, do spłaty pozostała im kwota przekraczająca 30 tys. zł" - czytamy,"Wtedy też zdecydowali o zaprzestaniu spłacania długu" - dodano.Rzecznik podkreślił, że był to kredyt udzielany w złotych."Ciągły wzrost wartości zadłużenia wynikał z konstrukcji umowy" - napisano. "Ze względu na wysoką inflację i stopy procentowe bank zaproponował mechanizm, w którym klienci spłacali tylko część kwoty wynikającej z naliczania odsetek" - dodano.Wedle Rzecznika pożyczony kapitał nie topniał z każdą spłatą, ale powiększał się o niespłacaną część odsetkową."Z jednej strony pozwoliło to bankowi pożyczać pieniądze osobom, które nie miały zdolności kredytowej na spłatę kredytów o tradycyjnej konstrukcji"- ocenił Rzecznik. "Z drugiej, okazało się dla klientów kosztowną pułapką" - dodał.W ocenie ekspertów Biura Rzecznika Finansowego, zastosowany przez bank mechanizm wyliczania oprocentowania kredytu jest na tyle nieprecyzyjny, niejasny oraz nieweryfikowalny dla kredytobiorców, że rodzi daleko posunięte wątpliwości co do jego zgodności z przepisami prawa."Stwarza on także ryzyko stosowania przez bank dowolnie ustalonego wymiaru oprocentowania, która rzutuje bezpośrednio na wysokość spłacanej raty kredytu" - podsumował Rzecznik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane