Rzecznik MŚP szykuje reformę UOKiK

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2019-12-04 22:00

Prezes UOKiK powinien wszczynać kontrole firm po każdym zawiadomieniu ze strony innej firmy. Odmowę można by zaskarżyć do sądu — oto zamysły rzecznika przedsiębiorców

Przeczytaj i dowiedz się, jakie pomysły na rewolucję w urzędzie antymonopolowym ma rzecznik przedsiębiorców

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, ostatnio zintensyfikował swoje działania na rzecz firm. Niedawno pisaliśmy, że zamierza zawiadamiać prokuraturę o bezzasadnym wszczynaniu przez urzędników postępowań karnych skarbowych wobec przedsiębiorców.

Okazuje się, że wspólnie z ekspertami rynkowymi pracuje także nad zmianami prawnymi, które nakażą prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), by znacznie częściej zajmował się sprawami przedsiębiorców krzywdzonych nielegalnymi działaniami innych firm. Dziś po raz kolejny w tej sprawie odbędziesię posiedzenie Zespołu Roboczego ds. Konkurencji przy Rzeczniku MŚP.

Lepsza ochrona firm…

Eksperci pomagający rzecznikowi przedsiębiorców opracowali już wstępny (dość obszerny) projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Szlifują szczegóły. Zapisy w nim zawarte zmierzają do rewolucyjnej reformy UOKiK. Od kilku lat widać bowiem wyraźny spadek zainteresowania UOKiK sprawami z zakresu ochrony konkurencji i preferowanie ochrony konsumentów (patrz: infografika).

Wystarczy wskazać, że np. w 2018 r. urząd wszczął 65 postępowań o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, a tylko 12 postępowań antymonopolowych o ochronę konkurencji (w 2017 r. ta dysproporcja była jeszcze większa: 87-9). Eksperci z biura Rzecznika MŚP oraz z organizacji biznesowych w projekcie zmian ustawowych proponują nałożenie na prezesa UOKiK obowiązku wszczynania postępowań antymonopolowych o ochronę konkurencji po wpłynięciu każdego wniosku (obecnie wszczyna je z urzędu, gdy uzna to za uzasadnione). Projekt pozwala prezesowi UOKiK na odmowę wszczęcia takiego postępowania, ale w formie decyzji administracyjnej (postanowienia) z uzasadnieniem. Ponadto taką odmowę firma wnioskująca o postępowanie mogłaby skarżyć do sądu.

„Przepisy nie zapewniają przedsiębiorcom należytej ochrony przed praktykami ograniczającymi konkurencję. Wynika to przede wszystkim z niewłaściwie skonstruowanej struktury UOKiK oraz niemożności inicjowania postępowań antymonopolowych na wniosek strony. Prezes UOKiK autorytatywnie decyduje o tym, czy podejmie postępowanie z urzędu, czy też nie nada sprawie dalszego biegu. Skutkuje to tym, że prezes UOKiK prowadzi niewiele postępowań tego rodzaju. Należy zatem usprawnić działanie UOKiK poprzez wprowadzenie możliwości wszczynania na wniosek postępowań antymonopolowych również w sprawach praktyk ograniczających konkurencję. Zapewni to przedsiębiorcom lepszą ochronę” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

Co na to UOKiK?

— Instytucja wszczynania postępowań na wniosek funkcjonowała w ustawie z 2000 r., ale okazała się nieskuteczna i rozwiązanie to zostało zlikwidowane. Rezygnacja z postępowań na wniosek umożliwiła nam selekcję informacji o ewentualnych naruszeniach i wszczynanie postępowań w sprawach, w których ograniczanie konkurencji jest najpoważniejsze i powoduje największe zagrożenia. Przywrócenie postępowań „na wniosek”

skutkowałoby tym, że znaczna liczba prowadzonych spraw miałaby marginalne znaczenie dla gospodarki i rynku — mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

…czy narzędzie szykan?

Zdaniem Radosława Płonki, eksperta prawnego Business Centre Club, inicjatywa ze strony Rzecznika MŚP jest warta poparcia, ale…

— Przedsiębiorcy od dawna postulują zmiany, które skłonią UOKiK do prowadzenia większej liczby spraw z zakresu ochrony konkurencji. Zaproponowany pomysł należy więc ocenić pozytywnie, lecz konieczna jest wielka ostrożność, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Trzeba uważać, aby nie doszło do zasypania urzędu antymonopolowego lawiną wniosków, co mogłoby doprowadzić do jego paraliżu. Zasadna jest obawa, że wielu przy pomocytakiego narzędzia mogłoby dopuszczać się szykan i uderzania w konkurentów. Dlatego uważam, że fałszywe zawiadamianie o naruszeniach prawa konkurencji powinno być obwarowane dotkliwą sankcją, np. wysoką grzywną, a może nawet odpowiedzialnością karną — mówi Radosław Płonka.

Eksperci zespołu ds. konkurencji przy rzeczniku MŚP zastanawiają się także nad obniżeniem do 30 proc. (z obecnych 40 proc.) udziału w rynku powodującego uzyskanie pozycji dominującej.

„Wówczas polscy mikro-, mali i średni przedsiębiorcy będą mogli skuteczniej konkurować z firmami z kapitałem zagranicznym” — czytamy w uzasadnieniu.

Adam Abramowicz został powołany na Rzecznika MŚP przez premiera Mateusza Morawieckiego w czerwcu 2018 r. Wcześniej przez kilka kadencji był posłem PiS.