Na amerykańskich rynkach akcji panowała duża zmienność, ale indeksy poruszały się w wąskim zakresie przy niższym wolumenie handlu. Inwestorzy czekają na publikację w czwartek raportu o inflacji cen detalicznych we wrześniu. Środowy, o cenach produkcji sprzedanej, okazał się gorszy niż oczekiwano, co zwiększyło niepewność. Na dwie godziny przed końcem sesji zmiana indeksów zmniejszyła się niemal do zera w związku z oczekiwaniem na publikację „minutes” z wrześniowego posiedzenia FOMC. Uwagę zwróciło głównie wskazanie przez jego uczestników na większy koszt zrobienia zbyt mało w walce z inflacją niż zrobienia zbyt dużo. Za „gołębi” uznano fragment mówiący o wskazywanej przez niektórych uczestników potrzebie „kalibracji” tempa podwyżek stóp w celu uniknięcia szkodzenia gospodarce. Wiara w „pivot” znów się zatliła, a indeksy ruszyły w górę, choć wcześniej w środę Neel Kashkari, szef Fed w Minneapolis mówił, że poprzeczka do zmiany polityki banku centralnego zawieszona jest bardzo wysoko i taki moment jest wciąż bardzo daleko. W ostatnich minutach sesji ożywiła się podaż co skutkowało zejściem indeksów poniżej wartości wtorkowych zamknięć.

Spadły kursy 69 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały akcje spółek nieruchomości (-1,4 proc.) i użyteczności publicznej (-3,4 proc.), a największy popyt widać było w segmentach dóbr codziennego użytku (0,5 proc.) i energii (0,75 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones spadły kursy 17 z 30 blue chipów. Najmocniej taniały akcje Walmart (-1,1 proc.) i Walgreens Boots Alliance (-2,0 proc.), które dzień wcześniej były w trójce najmocniej drożejących. Najmocniej rósł kurs JP Morgan Chase (1,6 proc.), lidera spadków poprzedniego dnia.
W Nasdaq Composite więcej spółek taniało niż drożało, ale tych pierwszych było tylko 47 proc. z ponad 3,7 tys. wchodzących w skład indeksu. W grupie FAANG spadł tylko kurs Apple (-0,5 proc.), a najmocniej drożały akcje Netflixa (3,1 proc.), dzień wcześniej najbardziej przecenione.
