Po ponad godzinie handlu spadają wszystkie główne indeksy. S&P500 traci 1,3 proc., Dow Jones zniżkuje o 1,5 proc., a Nasdaq utrzymuje się 1,0 proc. pod kreską. Jeśli sprzedający utrzymają zdobycze do końca sesji, będzie to oznaczać najniższe zamknięcie głównego indeksu nowojorskiego parkietu od kwietnia 2014 r. Od początku roku indeks znajduje się już na 10,8-procentowym minusie.
- Polityka banków centralnych i niepewność co do jej skuteczności to dzisiaj kluczowy powód do obaw dla inwestorów. Obecnie obserwujemy znaczne rozbieżności między tym, co Fed może zrobić, co zapowiada i czego oczekuje rynek – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Leo Grohowski, główny zarządzający BNY Mellon Wealth Management.
Przewagę sprzedających widać także w Europie. Przed zamknięciem frankfurcki DAX traci 2,1 proc., a paryski CAC40 spada o 3,4 proc. W obu przypadkach oznaczałoby to najniższe zamknięcie od października 2014 r. W nieco lepszych nastrojach handel mają szansę zakończyć polscy inwestorzy. Tuż przed końcem sesji WIG utrzymuje się na 0,1-procentowym minusie.
