S&P500 znów o włos od rekordu

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-03-27 21:28

Dow Jones stracił 0,2 proc. S&P500 spadał na zamknięciu o mniej niż 0,1 proc. Nasdaq zyskał 0,1 proc.

Amerykańscy inwestorzy znów niepokoją się sytuacją w Europie. Wrócił strach przed zamieszaniem we Włoszech po tym, jak z wypowiedzi jednego z głównych kandydatów do stworzenia rządu wynikło, że nie stanie się to prędko. Poza tym nadal niepewna jest poprawa sytuacji na Cyprze. Inwestorzy znów szukali na rynku bezpieczeństwa, co widać było po umocnieniu dolara oraz spadku rentowności obligacji skarbowych USA. Sesje na rynku akcji rozpoczęły się spadkami głównych indeksów. W miarę upływu czasu strata indeksów malała. Odrobił ją jednak tylko Nasdaq. S&P500 znów zbliżył się na 2 pkt do rekordu wszech czasów, ale nastroje nie były dość dobre, aby go pokonał.

Na zamknięciu spadała wartość 6 z 10 indeksów głównych segmentów S&P500. Najmocniej taniały spółki finansowe (-0,5 proc.) i świadczące usługi telekomunikacyjne (-0,6 proc.). Najlepiej na tle rynku wypadły spółki ochrony zdrowia (0,5 proc.) i użyteczności publicznej (0,4 proc.). Na zamknięciu taniało 50 proc. spółek z S&P500 i 56 proc. z Nasdaq 100. Z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones staniało 20. Najmocniej spadały kursy telekomu Verizon Communications (-1,0 proc.), Coca-Cola (-1,2 proc.) i banku JP Morgan Chase (-1,8 proc.). Najmocniej drożały Microsoft (0,75 proc.), koncern aluminiowy Alcoa (0,8 proc.) i świadczący ubezpieczenia zdrowotne Unitedhealth Group (1,7 proc.).