Wydawało się, że los szwedzkiego koncernu jest przesądzony. Tymczasem po cichu szykuje się nowa oferta.
Chiński Beijing Automotive Industry Holding oraz amerykańskie firmy inwestycyjne Merbanco i Renco Group złożyły wstępną ofertę na kupno Saaba — twierdzą anonimowe źródła, do których dotarła agencja Bloomberg.
— Na razie nie ma jednak pisemnych ustaleń. Obecnemu właścicielowi Saaba, firmie General Motors (GM), na zebraniu zarządu 1 grudnia nie zostanie też złożona żadna nowa oferta — mówi jeden z informatorów.
Informacji nie potwierdzają przedstawiciele GM. Tymczasem Christopher Johnston, szef Merbanco, oświadczył, że jego firma jest gotowa pomóc Saabowi. Nie wykluczył nawet przejęcia większościowego pakietu akcji.
— To mógłby być jeden ze sposobów pomocy — twierdzi Christopher Johnston.
Informację o nowej ofercie z entuzjazmem przyjęli szefowie szwedzkiego koncernu.
— Nie mamy dużo czasu, jeśli ktoś jest zainteresowany zakupem Saaba, trzeba działać szybko. To nasza ostatnia szansa — mówi Eric Geers, rzecznik szwedzkiego koncernu.
24 listopada Koenigsegg, szwedzki producent aut sportowych, poinformował, że rezygnuje z zakupu Saaba. Po tym oświadczeniu branżowi analitycy wróżyli czarną przyszłość producentowi z gryfem w logo.
— Koncern przetrwa, jeśli znajdzie się kupiec lub gdy otrzyma rządowe wsparcie — mówi Koji Endo, dyrektor zarządzający Advanced Research Japan.
Według źródeł z GM, jest mało prawdopodobne, by bez nowego właściciela Saab utrzymał się przy życiu.