Wydaje się, że na rynku zapanował pewien konsensus dotyczący zachowania rynku na jesieni. Scenariusz ten zakłada pojawianie się słabszych danych makro świadczących o wyhamowywaniu dynamiki wzrostu i w konsekwencji spadki na giełdzie. Moim zdaniem, są duże szanse na to, że zostało to już uwzględnione w cenach akcji. Ponadto analitycy wydają się być zbyt ostrożni. Widać to szczególnie przy okazji publikacji wyników finansowych spółek amerykańskich, które okazują się lepsze od prognoz drugi kwartał z rzędu.
"Są duże szanse na wzrosty w średnim terminie"
W najbliższym czasie dojdzie prawdopodobnie do rozstrzygnięcia, w którym kierunku w horyzoncie krótkoterminowym będziemy się poruszać, tzn., czy zaatakujemy poziom 26 pkt, czy też obsuniemy się niżej. Niezależnie od tego pozostaję umiarkowanym optymistą w horyzoncie średnim i dłuższym.