Są jeszcze częstotliwości, ale chętnych nie widać

Magdalena Wierzchowska
13-10-2005, 00:00

Krajowa rada robi remanent w częstotliwościach radiowych. Już wiadomo, że jest ich za mało i są niezbyt atrakcyjne.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) powinna się zająć w przyszłym tygodniu częstotliwościami radiowymi. We wtorek ustaliła, że wolnych jest jeszcze około 40. Teoretycznie dużo, ale w praktyce większość z nich jest mało atrakcyjna dla radiowców.

— Zestaw, którym dysponujemy, nijak się ma do tego, o czym marzą nadawcy, którzy chcieliby mieć inne moce i inne lokalizacje. Większość tych częstotliwości jest poza głównymi ośrodkami miejskimi, którymi stacje radiowe są najbardziej zainteresowane — mówi Agnieszka Ogrodowczyk, dyrektor departamentu koncesyjnego KRRiT.

Za mały zasięg

Krajowa rada proponuje Polskiemu Radio 10 częstotliwości, ale rozgłośnia nie wydaje się nimi zainteresowana.

— Chcemy zwrócić uwagę Polskiemu Radiu, że ma możliwość poprawienia słuchalności. Uważamy, że radio publiczne powinno skorzystać z tych częstotliwości. Ale tu pojawia się sprawa finansów, bo rozwój sieci oznacza budowę nowych nadajników — mówi Danuta Waniek, przewodnicząca KRRiT.

Zarzuty odpiera Wojciech Makowski, doradca zarządu Polskiego Radia.

— Nie znam przypadku zbagatelizowania rozsądnej oferty krajowej rady. Jeśli nie bardzo chcemy wziąć jakiejś częstotliwości, to dlatego, że zasięg techniczny stacji nie jest w stanie zwrócić nakładów poniesionych na jej rozwój —mówi Wojciech Makowski.

Jego zdaniem, z 10 częstotliwości przedstawionych w tym tygodniu przez radę atrakcyjna jest tylko jedna — w województwie zachodniopomorskim.

Szansa na przenosiny

Brak częstotliwości jest największym problemem dla sieci ponadregionalnych, takich jak Radiostacja, Tok FM, Radio Wawa czy RMF Classic.

— Dla nas tych częstotliwości jest zawsze za mało, zwłaszcza dla niedokończonej sieci Radiostacji. Ponadregionalne sieci bez dodatkowych częstotliwości nie będą miały ekonomicznego sensu — mówi Monika Bednarek, prezes Eurozetu, właścicielu Radia Zet i Radiostacji.

Jednak w tym roku nie ma szans na szybkie rozszerzenie sieci. Krajowa rada oceniła, że może ogłosić konkursy na 17 wolnych częstotliwości.

— Jeżeli w tym roku uda się ogłosić konkursy na 3-4 z nich, będzie to duży sukces — mówi Agnieszka Ogrodowczyk.

Krajowa rada próbuje zaradzić problemom, proponując prezesowi Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) przeniesienie mniej atrakcyjnych częstotliwości w bardziej interesujące nadawców lokalizacje. Ale jest to bardzo trudny proces i może pogorszyć jakość sygnału.

— Z 11 dostępnych częstotliwości powinno udać się przenieść przynajmniej kilka — mówi Agnieszka Ogrodowczyk.

Jej zdaniem, rzeczywiste zmiany na rynku radiowym będą możliwe dopiero po przejściu na technologię cyfrową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Są jeszcze częstotliwości, ale chętnych nie widać