Są małe szanse na debiut w przyszłym roku

Agnieszka Berger
29-08-2006, 00:00

Ministerstwo skarbu zapowiada giełdowy debiut Grupy Energetycznej Południe w 2007 r. Zdaniem ekspertów, to mało realne.

Do końca roku firmy, które wejdą w skład holdingu roboczo nazywanego Grupą Energetyczną Południe (GEP), chcą powołać spółkę holdingową. Według Dariusza Lubery, wiceprezesa krakowskiego Enionu, jednego z dwóch dystrybutorów energii, którzy wejdą do GEP, firmy czekają tylko na decyzję właściciela, ministra skarbu, by rozpocząć formalny proces tworzenia holdingu.

Nie ma kontrowersji wokół struktury nowej grupy, wątpliwości budzi jednak ciągle formuła jej zawiązania. Spółki twierdzą, że znają sposób na ominięcie niewygodnych regulacji prawnych związanych z wypłatą załogom ekwiwalentu za akcje pracownicze (przewiduje ją znowelizowana ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji w przypadku wnoszenia jednej państwowej spółki do drugiej). Chcą same powołać przyszłą spółkę matkę, do której następnie skarb państwa wniesie ich akcje. Jednocześnie akcje założycielskie zostałyby umorzone, a Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) stałoby się 100-procentowym akcjonariuszem holdingu.

Tylko nie prywatyzacja

Do pokonania jest jeszcze jedna poważna przeszkoda. Wybrana formuła powołania holdingu, z punktu widzenia prawa, nie powinna być uznana za prywatyzację.

— W przeciwnym razie cała operacja wydłużyłaby się o kilka miesięcy, bo konieczny byłby wybór przez MSP doradcy prywatyzacyjnego — mówi Dariusz Lubera.

Przedstawiciel Enionu twierdzi jednak, że spółki wiedzą, jak się z tym uporać. Jego zdaniem, utworzenie nowej spółki do końca roku jest realne, ale nie ma szans, by w tym terminie zakończyć tworzenie holdingu.

— Jego rejestracja i wniesienie akcji będą wymagały zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Samo przygotowanie dokumentów dla regulatora pochłonie wiele czasu, a na decyzję trzeba będzie poczekać prawdopodobnie około dwóch miesięcy — wyjaśnia Dariusz Lubera.

Formalnie realne

Zapowiadająca się na wiele miesięcy operacja budowania GEP, której wartość może sięgnąć kilkunastu miliardów złotych, nie odstrasza MSP od składania deklaracji, że spółka zadebiutuje na giełdzie już w 2007 r. Z formalnego punktu widzenia będzie to możliwe, mimo że startująca na parkiet spółka będzie nowym podmiotem bez wymaganego stażu w biznesie. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd uważa, że możliwe jest dopuszczenie akcji takiej spółki do obrotu publicznego, jednak stawia się przed nią szczególne wymagania. Prospekt emisyjny musi zawierać bardziej szczegółowe informacje, obrazujące dotychczasową działalność skonsolidowanych spółek. Nie ma też przeszkód dla debiutu, choć jednym z wymogów zapisanych w regulaminie giełdy jest trzyletni staż debiutanta.

— Regulamin dopuszcza wyjątki. Jeśli w grę wchodzi duża spółka o znacznej wartości akcji i odpowiednim rozproszeniu, zarząd giełdy może wydać zgodę — twierdzi Michał Urbanowicz z działu emitentów GPW.

Mimo to eksperci nie mają złudzeń: prywatyzacja GEP w 2007 r. jest mało realna.

— Prospekt musi zawierać rzetelny biznesplan. W przypadku takiej grupy jego przygotowanie to zadanie na minimum półtora roku. Najpierw trzeba podjąć decyzję o modelu biznesowym, jaki grupa będzie realizować. Potrzebna jest też wiedza o źródłach finansowania inwestycji, a przecież nie są jeszcze znane skutki przygotowywanej przez rząd ustawy o rozwiązaniu kontraktów długoterminowych w energetyce — wylicza anonimowy przedstawiciel jednej z firm doradczych.

W międzyczasie grupa musi rozwiązać jeszcze jeden poważny problem. Obaj dystrybutorzy powinni wydzielić ze swoich struktur operatorów sieci dystrybucyjnych, którzy od 1 lipca 2007 r. mają uniezależnić się od firm handlujących energią. To trudne zadanie, a w dodatku każda ze spółek chce to zrobić na swój sposób. Wrocławska EnergiaPro planuje wydzielenie obrotu, a Enion, nie chcąc oddawać sieci, zamierza utworzyć operatora bez majątku i oddać mu je w dzierżawę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Są małe szanse na debiut w przyszłym roku