Są nowi chętni na GSM i UMTS

Agnieszka Berger
opublikowano: 2004-10-29 00:00

Szwedzko-fińska Telia Sonera i holenderski KPN, w charakterze partnera Netii, dołączyli do grona zainteresowanych GSM i UMTS w Polsce.

Wszystko wskazuje na to, że holenderski operator telekomunikacyjny KPN to tajemniczy partner, z którym giełdowa Netia chciałaby wejść na polski rynek telefonii mobilnej. Kilka dni temu na łamach „PB” Netia deklarowała znalezienie potencjalnego wspólnika, który na budowę infrastruktury w Polsce jest w stanie wydać nawet 1 mld EUR.

Asymetryczny interconnect

Według Witolda Grabosia, prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP), Holendrzy wyrazili wstępne zainteresowanie inwestycjami w GSM i UMTS w Polsce. Spotkali się nawet w tej sprawie z regulatorem. W spotkaniu uczestniczyła Netia.

— Obaj operatorzy oczekują nie tylko zapewnienia roamingu wewnętrznego (możliwości korzystania z innych sieci — przyp. red.), ale też asymetryczności stawek interconnectowych (opłat za połączenia między sieciami — przyp. red.), które preferowałyby czwartego operatora — dodaje Witold Graboś.

Holenderski operator nie jest jedynym, o którego poszerzyło się grono zainteresowanych zbliżającym się przetargiem na ostatnie wolne zasoby częstotliwości dla telefonii komórkowej w Polsce. Według regulatora, możliwości zaangażowania się w ten biznes w naszym kraju sądował też szwedzko-fiński telekom Telia Sonera.

— Przypuszczam, że to jeszcze nie wszyscy potencjalni zainteresowani. Niektórzy operatorzy mogą stosować inną strategię i do końca się nie ujawniać — dodaje prezes URTiP.

Witold Graboś podkreśla, że roaming wewnętrzny to postulat wszystkich chętnych do zajęcia miejsca czwartego operatora. Regulator zastrzega jednak, że na jego realizację mogą liczyć najwcześniej w czwartym kwartale 2005 r.

— Nowe prawo telekomunikacyjne obliguje regulatora do przeprowadzenia żmudnej procedury poprzedzającej narzucenie operatorom sieciowym obowiązkowego roamingu wewnętrznego. Najpierw trzeba określić ich pozycję na rynku. To droga przez mękę — uważa szef URTiP.

Wszystko w jednym

Drugi postulat powtarzany przez większość zainteresowanych dotyczy nierozdzielania przetargów na UMTS i GSM.

— Ich zdaniem, obie rezerwacje powinny być sprzedane łącznie w ramach jednego konkursu. To z pewnością uczyniłoby czwartego gracza silniejszym. Nie wykluczam takiego rozwiązania, jednak bardziej skłaniam się ku dwóm przetargom z możliwością wyboru w obu przypadkach tego samego oferenta — deklaruje Witold Graboś.

Jego zdaniem, dla wzmocnienia nowego operatora warto byłoby zrezygnować z podziału 100 dostępnych kanałów w paśmie 1800 MHz na dwie rezerwacje. Ale to jeszcze nie przesądzone.