Saab 9-5: elegancki typ
Pobieżne spojrzenie na nowego Saaba 9-5 nie zdradza większych różnic w porównaniu ze starszymi wersjami. Wciąż mamy do czynienia z tą samą ponadczasową sylwetką, która łączy elegancję z bezbłędną aerodynamiką. Piękno tkwi również w niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka szczegółach.
Po podniesieniu maski ujrzymy nowy silnik z asymetrycznym turbodoładowaniem o mocy 200 KM. Kilka nowinek pojawiło się także w układzie zawieszenia. Żeby w pełni docenić wysiłki konstruktorów, trzeba jednak zasiąść za kierownicą.
Jazda Saabem 9-5 przypomina trochę medytację — silnika prawie nie słychać, a specjalne filtry, eliminując zapachy i wszelkie zanieczyszczenia, oddzielają kierowcę od zewnętrznego świata. Tablica rozdzielcza nawiązuje do lotniczej tradycji firmy. I nasuwa skojarzenia z kokpitem szybowca.
Przyspieszenia właściwie się nie czuje — mimo że prędkość 100 km/h uzyskujemy w osiem sekund. Komfortu jazdy dopełniają takie udogodnienia, jak np. wentylowane i ogrzewane fotele czy klimatyzacja.