Sabic zaleje nas chemią

Anna Bytniewska
opublikowano: 2008-12-11 00:00

Należący do saudyjskiego króla koncern chce dwukrotnie zwiększyć import poliolefin do Polski. Rywalom nie będzie lekko.

Potentat rzuca wyzwanie polskim i zagranicznym rywalom. Zagra m.in. cenami

Należący do saudyjskiego króla koncern chce dwukrotnie zwiększyć import poliolefin do Polski. Rywalom nie będzie lekko.

Saudyjski koncern Sabic, z którym polska branża chemiczna wiąże duże nadzieje, widząc w nim potencjalnego inwestora, jest jednym z największych importerów do Polski poliolefin: polietylenu i polipropylenu (komponenty dla przemysłu tworzyw). W najbliższym czasie chce zwiększyć wolumen sprzedaży na naszym rynku.

Mocne uderzenie

Już w przyszłym roku Sabic uruchomi nowe wytwórnie polietylenu w Arabii Saudyjskiej oraz w Niemczech o wydajności 520 tys. ton (400 tys. polietylenu LDPE i 250 tys. polietylenu HDPE) i musi im zapewnić rynek zbytu. Dla porównania: BasellOrlenPolyolefins, (BOP) największy producent LDPE w Polsce, wytwarza go 150 tys. ton i 320 tys. ton HDPE.

— Teraz będziemy starali się znacząco zwiększyć sprzedaż w Polsce. Obecnie mamy 11, 12- -procentowy udział w rynku poliolefin. W ciągu kilku lat chcemy go zwiększyć do ponad 20 proc., bazując na naszym centrum logistycznym w Kutnie — mówi Piotr Kwiecień, dyrektor Sabic Polska.

Przedstawiciele Sabica nie ukrywają — by ułatwić sobie ekspansję, koncern będzie starał się być konkurencyjny cenowo.

O polskich odbiorców rywalizować z nim będą Dow Chemicals, Borealis czy też TVK.

— Nie zamierzamy nikogo podkopywać. Kontynuacja wysokiego wzrostu zapotrzebowania na poliolefiny (10 proc. rocznie) pozwoli nam pozyskać rozwijających się odbiorców — twierdzi Piotr Kwiecień.

Podkreśla, że Sabic nie chce wojny cenowej.

Podjęte wyzwanie

Nie wiadomo jednak, czy da się tego uniknąć, bo na rynku nie jest tak różowo.

— Sytuacja gospodarcza w Europie i Polsce jest niestabilna. Ma to odzwierciedlenie na rynku poliolefin. Obserwujemy szybko zmieniające się ceny ropy, nadmierną podaż i słaby popyt na tworzywa, co oznacza gromadzenie dużych zapasów, a także spowolnienie produkcji i niestabilne rynki finansowe — mówi Dick Stolwijk, wiceprezes Basell-OrlenPolyolefins.

Jego zdaniem, na początku przyszłego roku sytuacja w przemyśle zacznie się jednak poprawiać.

— Zmienna dynamika gospodarcza będzie miała jednak wpływ na branżę poliolefin w 2009 r. Jesteśmy gotowi na to, by dostosować się do warunków rynkowych i potrzeb klientów — podkreśla Dick Stolwijk.

Według niego to, że firma jest producentem lokalnym, pozwala elastycznie i sprawnie odpowiadać na potrzeby klientów.

Sabic to nie tylko producent poliolefin. Jest też producentem nawozów sztucznych, polichlorku winylu, surowców chemicznych podstawowych i przetworzonych. W 2007 r. koncern miał 34 mld USD przychodów, z czego 8,5 mld USD to obrót w Europie, oraz 7,2 mld zysku netto.

Sabic zatrudnia 31 tys. osób. 70 proc. akcji należy do saudyjskiego króla.