Sąd nad biurowcem z przeszłością

Dawid Tokarz
opublikowano: 28-09-2009, 00:00

Umowa Universalu i Code z 1999 r. unieważniona. To zła informacja dla PZU Życie i Grzegorza Wieczerzaka.

Umowa Universalu i Code z 1999 r. unieważniona. To zła informacja dla PZU Życie i Grzegorza Wieczerzaka.

Kolejny zwrot w trwającej od lat batalii o świetnie zlokalizowany warszawski biurowiec, należący niegdyś do giełdowego Universalu. Stołeczny Sąd Okręgowy uznał właśnie, że umowa sprzedaży budynku krakowskiej spółce Code, znanej dzięki tzw. aferze Wieczerzaka, jest nieważna.

Początek aferalnej historii biurowca sięga 25 marca 1999 r., kiedy Universal za 60 mln zł sprzedał go Code, a ta firma tego samego dnia — już za 84 mln zł — sprzedała go też krakowskiemu Metro-Projektowi. Obie spółki sfinansowały zakup pożyczkami od PZU Życie, któremu szefował Grzegorz Wieczerzak. Słynny lekarz-finansista ma do dziś zarzuty związane z tymi pożyczkami, a wszystkie wspomniane spółki są bankrutami. Metro-Projekt upadł w listopadzie 2002 r., Code — w marcu 2003 r., a Universal — w maju 2003 r.

Never ending story

Biurowcem już siedem lat zarządza syndyk Metro-Projektu. Zarządza, ale nie może go sprzedać. Powód? W październiku 2004 r. sąd okręgowy unieważnił umowę z marca 1999 r. między Universalem a Code, stwierdzając, że budynek stanowił nieruchomość fabryczną i mógł być sprzedany jedynie za zgodą WZA. W marcu 2006 r. sąd apelacyjny zmienił werdykt, uznając że transakcja jest ważna. Rok później Sąd Najwyższy uchylił jednak ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Jeszcze raz zajął się nią sąd apelacyjny i w listopadzie 2007 r. zdecydował o zwrocie akt sprawy do sądu okręgowego.

Ten właśnie uznał ponownie, że umowa Universal–Code jest nieważna. Przed podaniem pisemnego uzasadnienia wyroku nie chcieli komentować ani Daniel Dębecki, syndyk Universalu, ani Mariusz Niziołek, syndyk Code. Jeśli ten ostatni tym razem nie złoży odwołania, warszawski biurowiec wróci do masy upadłości Universalu. I syndyk Code będzie mógł domagać się zwrotu 60 mln zł od syndyka Universalu, a do syndyka Code zgłosi się syndyk Metro-Projektu z wierzytelnością 84 mln zł.

Zwycięzcy i przegrani

Na tym scenariuszu najbardziej skorzystaliby wierzyciele Universalu (m.in. Pekao, Jelfa, BGŻ, BRE Bank, Kredyt Bank). Beneficjentami mogliby też zostać wierzyciele Code, z których najwięksi to Totalizator Sportowy i Deutsche Bank PBC. Największymi przegranymi byliby natomiast PZU Życie (jako wierzyciel Metro-Projektu zostałby z pustymi rękami) oraz Grzegorz Wieczerzak. Choć większość śledztw przeciwko byłemu szefowi PZU Życie została umorzona, wciąż ma na karku zarzuty dotyczące pożyczek dla Code i Metro-Projektu. Przekonując, że jest niewinny, Wieczerzak mówił, że pożyczki były zabezpieczone hipoteką na biurowcu Universalu. Unieważnienie umowy Universalu z Code mogłoby wytrącić mu ten argument z rąk. I włożyć atut w ręce organów ścigania.

Dawid Tokarz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu