Sąd nie może ignorować potrzeb biznesu

WOJCIECH DĄBROWSKI, prawnik, specjalista ds. podatkowych GWW
22-02-2017, 22:00

Podatki to kluczowy element prowadzenia biznesu, więc ich konstrukcja powinna eliminować wszelkie uciążliwości dla podatników.

W przypadku VAT-u założenie prostej konstrukcji jego poboru oraz sprzyjanie swobodnemu przepływowi towarów i usług wynika bezpośrednio z przepisów unijnych. Do działań organów podatkowych, które często pomijają powyższe zasady, wielu przedsiębiorców zdążyło się już przyzwyczaić, ufając, że z pomocą przyjdą sądy. Jak pokazuje wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 28.10.2016 r. (I FSK 425/15), nie zawsze się tak dzieje.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Sprawa, która trafiła przed NSA, dotyczyła rozliczania podatku VAT od sprzedaży farb i lakierów dla poszczególnych kontrahentów. Spółka w celu umożliwienia swoim kontrahentom stałego nabywania towarów wynajmowała w ich siedzibach wydzieloną przestrzeń na magazyny. Kontrahenci na podstawie długoterminowych umów uprawnieni byli do swobodnego poboru z tych magazynów towarów spółki aktualnie do swoich potrzeb. W umowach przyjmowano maksymalnie miesięczne okresy rozliczeniowe, za które spółka wystawiała faktury na podstawie danych stanu magazynowego i raportów otrzymanych od klienta. W ocenie spółki przy takim modelu sprzedaży momentem powstania obowiązku podatkowego był ostatni dzień przyjętego okresu rozliczeniowego, a nie każdorazowo moment wydania towaru. Miało to sens biznesowy, gdyż ograniczało obowiązki administracyjne spółki.

Z powyższym stanowiskiem nie zgodził się jednak NSA, mimo że przepisy ustawy VAT dają możliwość rozliczania podatku w okresach rozliczeniowych (nie rzadziej jednak niż raz w roku). Sąd uznał, że prawo takie przysługuje jedynie w przypadku dostaw o charakterze ciągłym, przez które rozumie się świadczenia, w których nie można precyzyjnie wskazać momentu ich wykonania. W przypadku dostaw farb każdorazowo można wskazać moment dokonania pojedynczej sprzedaży — uznał sąd.

Podejście, które zaprezentował NSA, nie znajduje potwierdzenia na gruncie polskich, jak i unijnych przepisów. Dokonując takiej interpretacji, sąd pominął literalne brzmienie przepisów ustawy VAT. Odnosząc się do prawa cywilnego, nie uwzględnił dodatkowo gospodarczego celu transakcji, jakim bez wątpienia było właśnie zapewnienie ciągłości dostaw farb dla kontrahentów spółki. Może był to rodzaj „wybiegu” w celu ochrony wpływów do budżetu? Też nie — podatek VAT w przypadku spółki i tak rozliczany byłby w okresach miesięcznych.

Ufam, że powyższe stanowisko NSA nie znajdzie szerszego uznania, a sądy przy wątpliwościach co do interpretacji przepisów będą również brały pod uwagę uzasadnione potrzeby przedsiębiorców. Sądowa kontrola aktów administracyjnych nakazuje bowiem zwracać szczególną uwagę na charakter przepisów podatkowych i dbałość, aby były one interpretowane w sposób prosty i sprzyjający prowadzeniu biznesu. To szczególnie ważne w dobie rosnących obowiązków administracyjnych i ewidencyjnych związanych z walką z wyłudzeniami podatku VAT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WOJCIECH DĄBROWSKI, prawnik, specjalista ds. podatkowych GWW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Sąd nie może ignorować potrzeb biznesu