Sąd pozwolił byłemu prezesowi GetBacku opuścić areszt

  • PAP
opublikowano: 27-05-2022, 14:56
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Decyzją sądu były prezes GetBacku Konrad Kąkolewski opuścił areszt. W piątek w Radiu Zet udzielił pierwszego wywiadu po wyjściu na wolność.

Konrad Kąkolewski
Konrad Kąkolewski
Marek Wiśniewski

"Po pierwsze jest dzisiaj jeszcze możliwość odzyskania 100 proc. tych pieniędzy i ja nie spocznę, dopóki ci ludzie nie dostaną na tacy tych pieniędzy. Prowadzę to jako wierzyciel w sądzie, staram się odwrócić zawarty układ, odwrócić transakcje wyprowadzania majątku z GetBacku za praktycznie zero i staram się przywrócić aktywa, czyli pieniądze do firmy" - powiedział w pierwszy po wyjściu z aresztu wywiadzie były prezes GetBacku Konrad Kąkolewski.

Według Kąkolewskiego możliwe jest do odzyskania jeszcze około 7 miliardów złotych. W rozmowie z Radiem ZET stwierdził, że "w ramach śledztwa dotyczącego GetBacku prokuratura prowadzi wątek dotyczący dziennikarzy i ich udziału w aferze". "Co więcej, dzisiaj już prokuratura prowadzi przesłuchania w kierunku tych właśnie osób, które pisały w mediach, przesłuchania na okoliczność tego, w jaki sposób oni pomogli okraść 20 tysięcy osób. Absolutnie to nie jest żadna wojna z mediami, bo media są dobre, dziennikarze są dobrzy, natomiast trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że ktoś tam zapłacił parę groszy dwóm czy trzem osobom, no i dzisiaj prokuratura też bada ten wątek" - podkreślił Konrad Kąkolewski.

Przyznał się też, że współpracował z CBA i ABW, które "miał informować o tym, że fundusze z GetBacku mogą zostać skradzione". "Gdyby prokuratura działała tak sprawnie jak CBA, to nigdy nie doszłoby do tej kradzieży" - dodał były prezes GetBacku.

Proces dotyczący afery GetBacku, w którym oskarżonych jest 16 osób, ruszył w lutym przed warszawskim sądem okręgowym. Oprócz b. prezesa GetBacku Konrada Kąkolewskiego akt oskarżenia objął byłe kierownictwo Idea Banku, w tym b. prezesów Jarosława A. i Tobiasza B. oraz b. członków zarządu Dariusza M. i Małgorzatę Sz. Poszkodowanych w sprawie jest ponad 9 tys. obligatariuszy spółki, którzy stracili prawie 3 mld zł.

Zarzuty stawiane oskarżonym dotyczą oszustw związanych z dystrybucją obligacji GetBacku i certyfikatów funduszy inwestycyjnych, nadużycia uprawnień i wyrządzenia Idea Bankowi szkody majątkowej w wielkich rozmiarach oraz prowadzenia przez ten bank działalności maklerskiej bez wymaganego zezwolenia KNF. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.

Oskarżycielami posiłkowymi w sprawie są obligatariusze GetBacku, Komisja Nadzoru Finansowego, a także sama spółka, co wzbudziło sprzeciw części uczestników procesu. Sąd oddalił jednak wniosek o wykluczenie jej z tego grona. W postępowaniu, jako organizacja społeczna uczestniczy też Stowarzyszenie Poszkodowanych Obligatariuszy GetBacku.

Spółka GetBack powstała w 2012 r. - zajmowała się zarządzaniem wierzytelnościami, a jej obligacje oferował m.in. Idea Bank. W lipcu 2017 r. GetBack zadebiutował na Giełdzie Papierów Wartościowych. W kwietniu 2018 r., przez "wzgląd na interes i bezpieczeństwo uczestników obrotu", GPW zawiesiła obrót akcjami i obligacjami spółki.

Jak podawała Prokuratora Krajowa, klienci, którzy kupili ponad 5 mln obligacji o wartości blisko 3 mld złotych, byli wprowadzani w błąd co do sytuacji finansowej spółki i jej możliwości wywiązania się z zobowiązań. "Ze względu na skalę emisji i wysokie oprocentowanie obligacji GetBack stopniowo tracił możliwość ich wykupienia, o czym nie informowano klientów, którym dalej sprzedawano obligacje" - przekazywano. Poszkodowanych jest ponad 9 tys. osób.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie 26 października 2020 r. Kolejny akt oskarżenia, który objął czterech byłych członków zarządu GetBacku oraz siedem innych osób, skierowano do tego samego sądu w styczniu tego roku. 31 marca Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Okręgowego w Łodzi trzeci akt oskarżenia dotyczący afery GetBacku. Śledczy oskarżyli w nim 12 byłych pracowników Idea Banku, którym zarzucono przestępstwa związane z bezpośrednią sprzedażą obligacji GetBacku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane