Sąd w Łodzi szkodzi strefom

opublikowano: 07-08-2012, 00:00

Zwolnienie podatkowe tylko dla wyrobów, które w 100 proc. powstały na terenie SSE? To zabije strefy

Zwolnienie z podatku CIT, czyli powód, dla którego firmy inwestują w specjalnych strefach ekonomicznych, to jednocześnie ich największy ból głowy. Gdy firma część działalności prowadzi w strefie, a część poza nią, musi rozdzielać opodatkowane koszty i przychody od nieopodatkowanych. A może być dużo gorzej. Podobne procedury mogą zacząć obowiązywać w przypadku korzystania z usług kooperantów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi podtrzymał taką decyzję organu skarbowego.

Bez precedensu

Skargę przeciw takiej interpretacji złożył Wielton, producent przyczep i naczep działający w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Urząd skarbowy uznał, że zwolnienie z CIT nie dotyczy przychodu uzyskanego z usług frezowania i galwanizacji na komponentach produktu finalnego, które wykonują spółki spoza strefy. Sąd oddalił skargę.

— Taka sytuacja wydarzyła się w naszej strefie po raz pierwszy. Nie powinno się komentować wyroków sądu, ale to delikatna nadinterpretacja. Jeśli firma nie może wykonać sama części produkcji, musi ją zlecić na zewnątrz. Przecież kooperant płaci podatki — mówi Tomasz Sadzyński, prezes Łódzkiej SSE.

— Bardzo ciężko jest stworzyć produkt od zera do finalnego etapu, nie korzystając z firm spoza strefy. W skrajnym wypadku można uznać, że media dostarczane do firmy też powinny powstawać na terenie strefy — uważa Krystian Bortlik z Deloitte.

— Przepis mówi jedynie o oddzielaniu działalności strefowej i pozastrefowej w przypadku jednej spółki i należy to odnosić tylko do takiej sytuacji — twierdzi Kiejstut Żagun z KPMG.

Przedsiębiorcy przeciw

Obrazowo konsekwencje decyzji sądu przedstawia Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper, producenta papieru, który działa w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

— Wielton, który produkuje przyczepy, musiałby mieć na terenie strefy kopalnię rudy żelaza, hutę, kopalnię węgla (bo przecież huta potrzebuje dużo energii), stalownię, odlewnię, zakład obróbki, spawalnię, ślusarnię i zakład galwanizacji. Decyzja sądu jest kuriozalna i zaprzecza idei stref ekonomicznych — uważa Michał Jarczyński.

Popierają go inni przedsiębiorcy działający w strefach.

— Im bardziej rozwinięta gospodarka, tym częściej przedsiębiorcy korzystają z outsourcingu i dobrze by było, by było to brane pod uwagę. Jakie są intencje ustawodawcy, który tworzy strefy, w których można odliczać podatki? — pyta Stanisław Waśko, wiceprezes Can-Packa, producenta opakowań.

Odpowiedź jest prosta: strefy tworzy minister gospodarki. Za podatki odpowiada minister finansów. Konflikt obu resortów dotyczący zwolnień podatkowych w strefach trwa nie od dziś.

Nadzieja na kasację

Wyrok łódzkiego WSA nie jest prawomocny. Prawdopodobnie Wielton odwoła się do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

— Mamy ogromną nadzieję, że NSA ten wyrok uchyli. Nie ma w Polsce instytucji związania jednym rozstrzygnięciem w innych sprawach, ale ta decyzja mogłaby odbić się na wszystkich firmach w strefach. Inwestorzy musieliby na nowo kalkulować dochód zwolniony z podatku, efektywność inwestycji strefowych by spadła — uważa Krystian Bortlik. Podobnie sądzą przedstawiciele stref.

— Mam nadzieję, że to nieporozumienie, które zostanie wyjaśnione w procedurze odwoławczej. W przeciwnym razie zostanie zakłócony proces kooperacji między strefą a jej otoczeniem — mówi Piotr Wojaczek, szef Katowickiej SSE i szef konferencji stref ekonomicznych.

— Kiedyś prawo dokładnie definiowało produkt strefowy. Należy dokładnie określić, jaka działalność jest zwolniona z podatku, to jedna ze zmian koniecznych w przepisach dotyczących SSE — kwituje Kiejstut Żagun.

Choć firmy działające w SSE nie płacą podatku CIT, to jednak budżet zarabia na podatkach PIT płaconych w związku z zatrudnieniem pracowników. Do końca 2010 r. budżet utracił łącznie 8,8 mld zł wpływów z CIT, ale firmy zatrudniały w strefach 225,2 tys. osób i wpływy budżetowe z tego tytułu przekroczyły 12,7 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu